Trzydziestopięciolatki, które  właściwie dbają o swoją cerę, wyglądają na młodsze nawet o kilka lat. Podstawa to dobry krem. „Po trzydziestce naturalne procesy nawilżania i regeneracji skóry zostają spowolnione i zaczynają pojawiać się zmarszczki.

Krem powinien dobrze nawilżać, chronić przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych (m.in. promieniowaniem UV, zanieczyszczeniami, wolnymi rodnikami) zapobiegać powstawaniu zmarszczek” mówi dr Karolina Bazela z Laboratorium naukowego Lirene. Na jakie składniki kosmetyków warto zwrócić uwagę? Są to antyoksydanty, np. duet witamin C i E, lub koenzym Q10, które widocznie odmładzają skórę, chroniąc ją przed wolnymi rodnikami i powstawaniem zmarszczek. „Dobrze, by w produkcie odmładzającym znalazły się kwas hialuronowy i gliceryna odpowiadające za nawilżenie skóry, a także oleje roślinne i woski, które tworzą na powierzchni skóry film ochronny zabezpieczający przed utratą wody” – dodaje ekspertka. Z wiekiem osłabieniu ulegają włókna kolagenu i elastyny, odpowiadające za właściwe napięcie oraz sprężystość skóry. Dlatego w kremie powinny się również znaleźć składniki stymulujące produkcję włókien podporowych skóry, np. peptydy czy witamina C. Ta ostatnia ma także właściwości rozjaśniające i przywracające blask.

Poszukując kosmetyku idealnego, warto wybrać taki, który będzie zawierać składniki ujędrniające, odmładzające oraz przyspieszające regenerację skóry, jak retinol czy kwas foliowy. Wówczas możemy mieć pewność, że prawidłowo zadbaliśmy o naszą cerę.