Supernowoczesną metodę wyszczuplania sprawdziła dla nas koleżanka z Glamour Agnieszka Bilska. Lipo Shock firmy Vanity Line, zabieg bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych, w Polsce dostępny jest dopiero od niedawna. Polega na rozbijaniu tkanki tłuszczowej ultradźwiękami, które likwidują także zaawansowane formy cellulitu. W jaki sposób? Aparat Lipo Shock generuje fale, które powodują rozerwanie włókien owijających komórki tłuszczowe, przywracając im właściwą elastyczność, redukują także ucisk na naczynia krwionośne, co zapewnia prawidłową mikrocyrkulację. Zabieg zaczyna się pomiarem tkanki tłuszczowej. Kosmetyczka przykłada w kilku newralgicznych miejscach specjalny wskaźnik przypominający termometr dotykowy. Przyrząd zabarwia się na różne kolory w zależności od poziomu tkanki tłuszczowej. Na tej podstawie kosmetyczka klasyfikuje poziom tłuszczu na czterostopniowej skali (1 – brak, 4 – maks). Jeżeli udział tkanki tłuszczowej w ciele jest bardzo niski, stanowi to oczywiste przeciwwskazanie do zabiegu (musi być min. 2 cm tłuszczyku). Następnie węzły chłonne smarowane są specjalną maścią ochronną. I po chwili zaczyna się właściwy zabieg. Masażystka przykłada głowicę i „jeździ” nią w dół i w górę po ciele. Podczas zabiegu odczuwa się lekkie swędzenie i pieczenie. „Bolało tam, gdzie tłuszczyku było najwięcej – mówi Agnieszka i dodaje: – Ale było warto. Efekt widoczny jest od razu, już w trakcie zabiegu zauważyłam różnicę w wyglądzie jednej nogi i drugiej, skóra stała się gładka i napięta.” Na koniec kosmetyczka nakłada maść łagodzącą podrażnienia i wykonuje specjalny masaż ściągający rozbitą tkankę do węzłów chłonnych – w ten sposób nagromadzony tłuszcz usuwany jest z organizmu. Przez około 30 minut po zabiegu Agnieszka odczuwała gorąco, a nogi były czerwone i rozgrzane. Nie należy zapominać o uzupełnianiu płynów, przed zabiegiem i po nim należy wypić przynajmniej 2 litry wody. Zabieg należy powtórzyć 3–5 razy, aby efekt był trwały. Po jednym wyraźną różnicę widać przez kilka tygodni. Agnieszka straciła około 2 cm w obwodzie każdego uda. „Spodnie wydawały mi się luźniejsze, a nogi bardziej twarde, wyczuwałam też swoje mięśnie” – mówi Agnieszka i podsumowuje, że jest zadowolona z efektu zabiegu i chętnie by go powtórzyła. Przeciwwskazaniem jest między innymi ciąża, cukrzyca, niewydolność serca, nerek i wątroby. Nie przeprowadza się go w trakcie miesiączki (pamiętaj o tym, umawiając się na zabieg!). Koszt 6 zabiegów z endermologią (wspomaga wydalanie uszkodzonych komórek) to 4900 zł.Lipo Shock dostępny jest tylko w warszawskiej Skin Clinic, ale możesz zdecydować się na inny zabieg redukujący tkankę tłuszczową. Sprawdź Smart Lipo, Therma Lipo i Vibro Lipo i zafunduj sobie superzgrabne ciało!

SMART LIPO

Metoda wykorzystuje promienie lasera, który rozbija komórki tłuszczowe. Uwolniony tłuszcz jest metabolizowany w wątrobie, jego nadmiar może zostać odessany tak jak przy liposukcji. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym. Pełen efekt widoczny jest dopiero po miesiącu, gdy zejdzie opuchlizna. Koszt: uda – 4900 zł.

THERMA LIPO

Technologia fal radiowych, które podgrzewają tkanki i usuwają tłuszcz z komórek. Polega na przesuwaniu specjalnej głowicy po powierzchni skóry. W zależności od partii ciała poddawanej zabiegowi, głowica może pracować w trzech programach: high, medium i low. Zabieg nie jest bolesny, ale towarzyszy mu uczucie gorąca (temperatura urządzenia wzrasta do ponad 40 stopni). Efekt widoczny jest dopiero po serii zabiegów (8–12). Koszt: ok. 500–700 zł.

VIBRO LIPO

To zupełnie nowa technika usuwania tkanki tłuszczowej za pomocą specjalnego aparatu wykorzystującego sprężone powietrze i ruch małej wibrującej kaniuli. Zabieg jest mniej inwazyjny od liposukcji, wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym i trwa 1,5 godziny. Ostateczne rezultaty są trwałe i widoczne po 1–2 miesiącach. Koszt: ok. 5–8 tys. zł.

1 BEAUTYTEK

Nowoczesne urządzenie wykorzystujące system biocybernetyczny (patent NASA) umożliwia skuteczne ujędrnianie i modelowanie naszych tkanek. Rozpoczyna go zabieg drenażu limfatycznego, który usprawnia przepływ limfy i mikrocyrkulację krwi (to warunek szczuplejszego wyglądu i jędrniejszej skóry). Potem przez nasze tkanki przepuszczane są małe impulsy prądu, pobudzając w ten sposób naturalny wewnętrzny metabolizm organizmu. W efekcie skóra staje się bardziej jędrna, napięta i zrewitalizowana. Seria zabiegów sprawia, że nasz organizm nie zatrzymuje nadmiarów wody (to cenna informacja dla kobiet, które cierpią z powodu opuchnięć i słabego krążenia), dzięki czemu wyglądamy szczuplej. Koszt: ok. 300 zł. Gdzie? Ambasada Urody, ul. Wilcza 9A, Warszawa, tel. (22) 621 58 69. 

2 BELLACONTOUR

 

Ta metoda kosmetyczna wykorzystuje do modelowania figury i eliminowania tkanki tłuszczowej urządzenie, które wprowadza tkanki w określoną częstotliwość drgań. Taki rodzaj ultradźwiękowego rezonansu wpływa na uwolnienie komórek tłuszczowych (zmieniąją one swoją postać na półpłynną), które organizm wykorzystuje potem jako naturalne źródło energii. Zabieg jest bezbolesny, nieinwazyjny i całkowicie bezpieczny. Aparatura wykorzystuje do niego fale dźwiękowe o małej mocy i słabe impulsy elektryczne (do twoich ud i brzucha zostaną podłączone małe elektrody). Zabieg nie trwa długo, w trakcie możesz odczuwać nieznaczne mrowienie, szczypanie i wyraźne wibracje przepływające przez skórę. Warunkiem powodzenia podczas serii zabiegów BellaContour jest przestawienie się na niskotłuszczową dietę o ograniczonej ilości kalorii oraz zażywanie ruchu. W ciągu 48 godzin po zabiegu BellaContour uwolniona tkanka tłuszczowa wraca do pierwotnego stanu, jednak co najważniejsze, nie wraca w tej samej ilości. Część „upłynnionego” tłuszczyku zostaje spożytkowana przez organizm podczas fizjologicznych procesów takich jak oddychanie, uprawianie sportu itd. Ważną częścią zabiegu BellaContour jest ustalenie dla każdej klientki szczegółowej, dokładnie rozpisanej diety. Jeśli ją zastosujesz, efekty wyszczuplające będą jeszcze bardziej widoczne. Koszt: pojedynczy zabieg – 700 zł, 6 w serii – 3,5 tys. zł Gdzie? Salon Urody Tais, ul. Grzybowska 2/32, Warszawa, tel. (22) 436 06 50.

3. SMUKŁA SYLWETKA Z ANDÓW

Marka Clarins proponuje instensywny zabieg modelujący, który rozpoczyna się dokładnym złuszczaniem naskórka (wykorzystuje się tu preparaty z enzymami owocowymi i bambusem). Już podczas peelingu wykonywane są intensywne ruchy drenujące i przyspieszające cyrkulację. Drugą częścią zabiegu jest wmasowanie skoncentrowanych proaktywnych preparatów (osobny do partii z cellulitem, inny do ujędrnienia, jeszcze inny do brzucha). W masażu wykorzystywane są stymulujące krążenie gesty masażu Clarins Touch i elementy masażu izometrycznego, czyli ruchy masujące wykonywane na napiętych mięśniach. Koszt: 220–420 zł. Gdzie? Instytut Clarins, Polna 3, Warszawa, tel. (22) 875 96 42.

4. THALGOMINCE LC24

Ten intensywny zabieg modelujący marki Thalgo wspomaga redukcję cellulitu i wyszczuplenie ciała przez 24 godziny! W trakcie zabiegu wykonuje się specjalny masaż manualny, który łączy w sobie elementy drenażu limfatycznego i przyspiesza odprowadzanie wody z organizmu (już po jednym obwody zmniejszą się o ok. 2–3 cm). Koszt: 150–330 zł. Gdzie? Instytut Thalgo, ul. Wilcza 5, Warszawa, tel. (22) 622 07 21.

5. BODY MIX

To nowoczesne urządzenie firmy Vanity Line daje widoczne efekty wyszczuplające. Łączy w sobie 4 funkcje: krioterapię, która schładza ogniska cellulitu, fotostymulację, która podgrzewa tkanki i gimnastykuje naczynia włosowate, laser, który aktywuje przepływ krwi i wzmacnia włókna kolagenu oraz masaż ciśnieniowy istotny przy modelowaniu sylwetki. Najnowsze urządzenie wzbogacono o moduł emitujący fale radiowe (zwiększają one gęstość problematycznych partii skóry). Podczas seansu odczuwasz jednocześnie ciepło (fotostymulacja) i zimno (krioterapia). Rytmiczne zasysanie tkanki poprawia podskórny przepływ limfy. W efekcie z zabiegu wychodzisz z poczuciem, jakbyś od ręki straciła 2–3 kilogramy, z uczuciem lekkich nóg. Zabieg najlepiej przeprowadzać w seriach, jest idealnym uzupełnieniem poważniejszych, bardziej inwazyjnych metod z zakresu wyszczuplania i modelowania sylwetki. Koszt: 300 zł. Gdzie? Salon Sharley, al. Jana Pawła II 73/75, Warszawa, tel. (22) 636 46 64.