Za nami 74. ceremonia rozdania Złotych Globów. Bezkonkurencyjnym zwycięzcą okazał się musical „La La Land” z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone w rolach głównych. Młodzi aktorzy odebrali również nagrody za najlepsze role komediowo-musicalowe i to m.in. o nich było wczorajszej nocy najgłośniej w Beverly Hills. Jednak nie tylko ich wejście na scenę zaowocowało falą komentarzy w całym Internecie.

ZOBACZ: ZŁOTE GLOBY 2017 Najlepsze aktorki: Meryl Streep, Emma Stone, Isabelle Huppert i Viola Davis

Najważniejszym momentem ceremonii  było przemówienie Meryl Streep, która odebrała nagrodę za całokształt twórczości, tzw. nagrodę im. Cecila B. DeMille. Podczas mowy dziękczynnej aktorka mówiła m.in. o sytuacji politycznej w Stanach, przywołując historię jednego z dziennikarzy CNN, Sergeya Kovaleskiego, który miał zostać bezczelnie wyśmiany przez Donalda Trumpa. Meryl w swojej mowie po raz kolejny przypomniała, jak bardzo była przeciwna wyborowi Donalda Trumpa na prezydent USA:

„Brak szacunku rodzi brak szacunku. Przemoc rodzi przemoc. Gdy ci, którzy mają władzę, wykorzystują swoją pozycję, by poniżać innych, wszyscy przegrywamy. Czym jest Hollywood jeśli nie zbieraniną ludzi z różnych miejsc? Hollywood stworzony jest przez przybyszy i cudzoziemców. Jeśli ich wszystkich wyrzucimy, nie będziecie mieli czego oglądać, poza futbolem i sportami walki.”

Aby podkreślić kosmopolityzm miejsca, jakim jest Hollywood, Meryl podała kilka znaczących przykładów:

„Amy Adams urodziła się we Włoszech, Natalie Portman w Jerozolimie, Ryan Gosling jest Kanadyjczykiem.”

Następnie aktorka odniosła się do incydentu, który kilka tygodni temu wywołał właśnie Donald Trump:

„Dali mi na to trzy sekundy, więc będę się streszczać. Rolą aktora jest wchodzenie w życie innych ludzi i pokazywanie, jak to jest być kimś innym niż my. W tym roku pojawiło się wiele ról aktorskich, którym właśnie tego udało się dokonać. Jednak jedna z ról w tym roku okazała się być wyjątkowa nie dlatego, że była dobra. Okazała się być jednak skuteczna. To ten moment, kiedy najważniejsza osoba w państwie okazuje swój brak szacunku wobec niepełnosprawnego dziennikarza. To złamało mi serce i nie, nie działo się w filmie. Pozwolenie na upokarzanie innych przez tak wpływową osobę daje poczucie innym, że można tak robić”.

To przemówienie Meryl wywołało nie tylko poruszanie przybyłych na galę, ale i gorący aplauz w kalifornijskim hotelu Hilton. W końcu nie oklaskiwać Meryl Streep na scenie, to tak jakby nie widzieć choćby jednego filmu z jej udziałem.

POLECAMY: ZŁOTE GLOBY 2017 Najlepsi aktorzy: Ryan Gosling, Casey Affleck i Billy Bob Thornton

Niedługo po zakończeniu gali o komentarz do wystąpienia gwiazdy dużego ekranu poproszony został prezydent-elekt USA, Donald Trump. Polityk odniósł się do słów Streep w krótkiej wypowiedzi dla The New York Timesa:

„Nigdy nikogo nie poniżałem. Zdaniem ludzi próbowałem kogoś poniżać, ale to wina dziennikarza, który zmienił tę historię. Pamiętajmy, że to właśnie Meryl Streep wprowadziła Hillary Clinton na konwencję i bardzo dużo ludzi ją wtedy poparło. Moja inauguracja na pewno będzie cieszyć się sporą frekwencją, będzie na niej także sporo gwiazd. Wszystkie salony i sklepy w Waszyngtonie już dawno wyprzedały swoje najlepsze suknie. Bardzo trudno znaleźć dobrą kreację na tę okazję!”

Czy jednak na pewno? Póki co głośni mówi się o tym, że żaden liczący się amerykański projektant nie będzie chciał ubrać na inaugurację jego żony Melanii Trump.

Meryl za to ze znalezieniem sukni na Złote Globy nie miała żadnego problemu! Zaskoczeni?

AKTUALIZACJA: Linkiem do przemówienia Meryl Streep na swoim Facebooku podzieliła się już także Krystyna Janda: