08.01.04
drukuj | tekst: A A A

GWIAZDY -

Błogie szczęście

 

we troje

 

MAXIMA, żona następcy holenderskiego tronu

 

Willema-Alexandra, jest już w domu razem z nowo

 

narodzoną córeczką. Wszyscy troje mieszkają teraz w wiejskiej posiadłości Wassenaar. Tam oprócz bajecznie urządzonego pokoju dla dziecka mają dużo spokoju. Catharina-Amalia, bo takie imię nosi maleństwo, zostanie ochrzczona w haskiej katedrze dopiero w kwietniu. Chociaż jej mama jest katoliczką, uroczystość zgodnie z tradycją będzie celebrowana

 

w obrządku protestanckim. Rodzice oczywiście już myślą o przyszłości córki. Chcą, żeby Catharina za parę lat biegle władała i holenderskim, i hiszpańskim, który jest językiem matki. Z pewnością przyszła królowa tak jak Holendrzy będzie też świetnie jeździć na łyżwach i jak Hiszpanie ? pięknie tańczyć flamenco.

 

 

 

KATE WINSLET i SAM MENDES EMANUELE FILIBERTO

 

i CLOTILDE COURAU

 

DZIECI NA NOWY ROK

 

Koniec ub.r. to prawdziwe dzieciobranie.

 

22 grudnia urodził się synek Kate i Sama. Był najwspanialszym prezentem gwiazdkowym, jaki można sobie wymarzyć. Tuż przed sylwestrem, 28 grudnia, przyszła na świat córeczka włoskiego księcia Filiberta di Savoia i francuskiej aktorki Clotilde Courau. I już we troje szaleli na sylwestrowym balu.

 

 

 

ANGELINA JOLIE i COLIN FARRELL

 

A JEDNAK ROMANS?

 

Aktorzy spędzili razem kilka świątecznych dni

 

w Egipcie. I nie zachowywali się jak znajomi z planu (grają razem w filmie Alexander Olivera Stone?a).

 

Ciekawe, czy dla Colina, uważanego za największego podrywacza w Hollywood, to tylko romans, czy coś poważnego? Angelina w tej chwili pewnie się tym nie martwi. Ma poważniejsze kłopoty ? czytaj na str. 24.

 

 

 

DWA SŁOWA Z...

 

Monika Brodka chce zostać sobą

 

GALA: Wygrałaś Idola. I co dalej?

 

MONIKA BRODKA: Płyta oczywiście. Nie wiem kiedy, ale chciałabym, żeby była przemyślana, moja. Chcę nagrywać czarną muzykę. Żeby w niej było

 

słychać jazz, soul, funk, trochę elektroniki. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć ludzi, którzy mi w tym pomogą.

 

GALA: Interesują się tobą ludzie uznani za

 

ojców chrzestnych disco polo [menedżer Stachursky?ego, producent Just 5 ? przyp. red.]. Nie bałabyś się z nimi współpracować?

 

M.B.: Nie podjęłam jeszcze żadnej

 

decyzji, tak naprawdę czekam na propozycje. Chcę je wszystkie dobrze przemyśleć, nie działać pod wpływem

 

chwili czy impulsu.

 

GALA: Czy ktoś ci pomaga w podejmowaniu tak ważnych dla dalszej kariery decyzji?

 

M.B.: Na razie staram się sama z tym uporać, ale mam przyjaciół z Idola, którzy chcą mi w tym pomóc.

 

GALA: A co ze szkołą?

 

M.B.: Na pewno nie zamierzam z niej rezygnować. Dopiero zaczęłam pierwszy rok w liceum. Nie wiem tylko, czy na drugie półrocze nie przeniosę się do Warszawy.

 

GALA: Wolałabyś mieszkać w stolicy?

 

M.B.: Nawet jeśli nie teraz, to i tak

 

w końcu wyląduję w Warszawie.

 

GALA: Rodzice puszczą cię samą?

 

M.B.: Ufają mi, chyba wiedzą już, czego mogą się po mnie spodziewać.

 

GALA: A sama sobie ufasz?

 

M.B.: Czasem mnie ta ufność zawodzi. Ale staram się być sobą i nie popełniać błędów.

 

Rozmawiała ANNA RĄCZKOWSKA

Tagi:

KOMENTARZE:

wszystkich komentarzy: 0