20.08.10
drukuj | tekst: A A A

KASIA STRUSS - Polka na pokaz

  • Polka na pokaz
  • Polka na pokaz

  • Polka na pokaz

  • Polka na pokaz

  • Polka na pokaz

  • Polka na pokaz




Jest jedną z najsłynniejszych polskich modelek pracujących za granicą. Jej twarz uwielbiają wielcy kreatorzy mody i najbardziej znani fotografowie. Jest pewna siebie, przebojowa, ciepła i… bardzo normalna. Lubi nowe wyzwania i energię Nowego Jorku, w którym mieszka od kilku lat. Tylko „Gali” opowiada o swoich marzeniach – tych z dzieciństwa i tych, które kiedyś chciałaby zrealizować.

Spotykamy się pół godziny przed sesją zdjęciową dla magazynu „Glamour”. W studiu fotograficznym panuje zamieszanie. Asystenci fotografa ustawiają światła, ktoś przez telefon wykrzykuje na kogoś, kto się spóźnia, w garderobie szeleszczą płachty pergaminu, w które opakowano kreacje z najnowszej kolekcji Chanel i innych paryskich kreatorów. Kasia jest spokojna i skupiona. Patrzy na swoją twarz w lustrze, kiedy fryzjer zaczyna ją czesać. Ma na sobie dżinsy, biały T-shirt i trampki. Nie przypomina słynnej modelki, którą kojarzę z pokazów mody największych kreatorów. Dopiero gdy się uśmiecha, widzę, jaka jest wyjątkowa. W jednej chwili staje się piękną kobietą. Aż trudno w to uwierzyć. Siadam tuż obok Kasi. Rozmawiam, patrząc na odbicie jej twarzy w lustrze, bo tak nam wygodniej. Takiego „lustrzanego” wywiadu jeszcze nie robiłem.

GALA: Całe to zamieszanie wokół Ciebie… czy nie jest to spełnienie dziecięcych marzeń o byciu księżniczką? Ktoś Cię czesze, ktoś maluje, a jeszcze ktoś inny przynosi najpiękniejsze ubrania.

KASIA STRUSS: Nigdy nie marzyłam, żeby być księżniczką ani modelką, bo miałam zupełnie inne pomysły. Nie ukrywam, że dzięki temu, że jestem modelką, mogę spełniać swoje marzenia. Kłamałabym, gdybym powiedziała, że nie sprawia mi to przyjemności, bo chyba każda dziewczyna marzy o tym, żeby ktoś codziennie ją czesał i robił piękny makijaż.

GALA: O czym marzyłaś, gdy byłaś dziewczynką?

KASIA STRUSS: Codziennie chciałam być kimś innym. Miałam tysiące pomysłów na życie – chciałam być łyżwiarką figurową, ekspedientką, lekarką.

GALA: A gdybyś teraz miała szansę stać się kimś innym?

KASIA STRUSS: Po skończeniu liceum miałam ambitne plany, żeby dostać się na dziennikarstwo albo jakiś kierunek związany z mediami.

GALA: Nic straconego, studia możesz zacząć w każdej chwili.

KASIA STRUSS: Oczywiście. Mogę zacząć studia nawet teraz, albo gdy trochę zwolnię tempo i przestanę tak intensywnie pracować. Dla dziennikarstwa modowego to chyba nawet lepiej, bo w tej chwili obserwuję ten świat i naprawdę wiele się uczę. Każdy dzień dostarcza mi nowych doświadczeń. Właściwie mogłabym potraktować to, co teraz robię, jako niezły początek pracy dziennikarki.

GALA: A jak stałaś się modelką?

KASIA STRUSS: Prawdopodobnie tak jak w większości przypadków. Razem z koleżanką wysłałyśmy nasze zdjęcia do jakiegoś młodzieżowego czasopisma, w którym ogłoszono konkurs na modelkę. I bardzo szybko znalazła się agencja, która chciała podpisać ze mną kontrakt. Niewiele wtedy pracowałam, ale tak naprawdę przełomowym momentem było spotkanie z Gosią Leitner – moją obecną agentką. Nagle wszystko zaczęło dziać się błyskawicznie – posypały się kontrakty z Nowego Jorku i inne bardzo ciekawe propozycje. Miałam 17 lat i postanowiłam najpierw zdać maturę, a później zająć się pracą.

GALA: To był Twój świadomy wybór? Czasem dziewczyny rzucają wszystko i w wieku 16 lat zaczynają karierę.

KASIA STRUSS: I po tej karierze zostają z niczym. Nie mają skończonej szkoły, matury, a jedynym ich kapitałem jest to, że znają jakiś obcy język – choć też nie zawsze. Ja bardzo świadomie i dojrzale podeszłam do sprawy. Wolałam mieć coś, co pozwoliłoby mi w każdej chwili wrócić do „normalnego” życia i np. zacząć studia. Jestem może staroświecka, ale uważam, że matura to minimum.

GALA: Nie przeraża Cię, że zawód modelki trwa tylko chwilę?

KASIA STRUSS: Ale to nieprawda! Modelką można być przez całe życie. Popatrz na Lauren Hutton, Twiggi, Lindę Evangelistę czy Cindy Crawford – one wciąż coś robią i świetnie wyglądają. Rygorystyczne granice, jakie kiedyś ktoś wyznaczył, zaczynają się rozchodzić. Dziewczyny pracują coraz dłużej i okazuje się, że jest spore zapotrzebowanie na modelki o dojrzałej urodzie. Poza tym mam dużo pomysłów na to, co mogę robić.

GALA: A co to za pomysły?

KASIA STRUSS: Jednym z nich jest dziennikarstwo, ale myślę też o jakimś własnym biznesie. Chciałabym otworzyć restaurację albo kawiarnię i stworzyć ich całą sieć w różnych miejscach na świecie. Jest mnóstwo zajęć, w których mogłabym się realizować i które sprawiałyby mi ogromną przyjemność.

GALA: Mieszkasz i pracujesz w Nowym Jorku. Bywasz w Polsce?

KASIA STRUSS: Staram się, ale tak naprawdę przyjeżdżam tu dwa razy w roku: na Boże Narodzenie i na wakacje. Rzadko pracuję w Polsce, ale takie wizyty też się zdarzają. Właśnie teraz jestem trochę służbowo, bo przyjechałam do Warszawy z powodu konkursu dla młodych projektantów, w którym jestem jurorką.

GALA: Co to za konkurs?

KASIA STRUSS: Lexus Fashion Awards. Konkurs, który ma na celu wyłowienie młodych talentów – projektantów, którzy są nieznani, a robią fantastyczne rzeczy i mogliby zaistnieć na rynku mody. W tym tygodniu odbył się pierwszy etap konkursu i miałam okazję przyjrzeć się pracom naprawdę bardzo zdolnych ludzi. Jestem miło zaskoczona, bo widzę, że jest mnóstwo utalentowanych artystów, którym wróżę międzynarodową karierę. Naprawdę trudno było wyłonić finałową dziesiątkę, bo każdy jest wyjątkowy.

Tagi: Kasia Struss

KOMENTARZE:

wszystkich komentarzy: 5





MIRKA
27-08-10 17:55

Przed chwila ogladalam Kasie na Fashion TV , ma sympatyczny slowianski akcent , Kasiu wyplnelas z Ciechanowa na szerokie , bardzo szerokie wody , bac mocna i wszystkiego dobrego !!!

MIRKA
27-08-10 16:49

najpiekniejsze sa Polskie dziewczyny !!!!!! Kasiu , zycze duzo szczescia i powodzenia !

marlena
25-08-10 00:22

Obejrzalam kilka wywiadow z nia. Ona jest bardzo skromna i ma swietne poczucie humoru.

Angelina
24-08-10 14:33

Nie znam jej . Mam takie samo zdanie co do matury.

lolo
24-08-10 12:26

szkoda tylko że Gala umieszcza zdjęcie Natashy Poly a nie Kasi Struss. (ostatnie zdjęcie). może warto by poświęcić więcej uwagi swojej gwieździe.

1