09.01.12
drukuj | tekst: A A A

PIOTR RUBIK Z CÓRKĄ HELENĄ - Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy
  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy

  • Miłość na dwa głosy




Jest bardzo muzykalna, lubi tańczyć i stukać w klawisze fortepianu – Helena, dwuipółletnia córka kompozytora Piotra Rubika, po raz pierwszy wystąpiła na jego płycie. Dumny tata marzył o tym od dawna. Piotr zaprosił nas do studia, w którym wspólnie z Helenką nagrywali piosenki, bawili się i spędzili pełne miłości chwile. Odkąd córka pojawiła się w życiu kompozytora, całkowicie się ono zmieniło. Jak bardzo? Dlaczego? Przeczytajcie.

Helenka jest córeczką tatusia czy mamusi?

I tatusia, i mamusi. Pół na pół.

Odkąd pojawiła się w Twoim życiu, inaczej słyszysz, tworzysz muzykę?

Tworzę ją niezależnie od okoliczności. Po prostu zapisuję to, co i jak czuję. Nieważne, czy byłbym ojcem dwójki, czy trójki dzieci, czy mieszkałbym w Polsce, czy w Stanach Zjednoczonych – moja muzyka byłaby taka sama. Nie wymyślam jej przecież na zasadzie matematycznej konstrukcji. To muzyka przychodzi do mnie, a moim zadaniem jest ją „schwytać” i zapisać. Jedyne, co może mieć wpływ na to, jak słyszę i jak piszę nuty, to wiek: im jestem starszy, tym więcej wiem, mam większy bagaż doświadczeń, czuję się dojrzalszy. Pytałeś o zmianę – na pewno mam inną hierarchię ważności tego, co muszę, co powinienem. Zupełnie inaczej planuję swoje zajęcia. W ogóle nauczyłem się efektywniej wykorzystywać czas. A rodzina jest w tym wszystkim absolutnie na pierwszym miejscu.

Jeden taki rodzinny obrazek mnie zaskoczył, kiedy rozmawialiśmy u Was w domu: Agata dźwigająca pełne torby zakupów, a Ty – nieobecny, skupiony, tworzysz...

Dzielimy się po równo. Kiedy pracuję, to ona zajmuje się sprawami domowymi. Ale kiedy ona ma coś do załatwienia, to obowiązki przejmuję ja. To kwestia dobrego zgrania i planowania.

To ostatnie szczególnie teraz Wam się przyda. Zbudowaliście nowy dom, do którego niedługo się przeprowadzacie. Czego Wam tutaj brakowało? Dlaczego zmieniacie miejsce?

Nowy dom jest większy, będziemy mieli ogród, ja świetną pracownię i sąsiedztwo, bardzo miłą okolicę. Marzyłem wiele lat o takim miejscu.

Tak samo mocno jak o tym, żeby zaśpiewać z Helenką? Razem występujecie na Twojej ostatniej płycie „Opisanie świata”.

Jej udział w nagraniu będzie dla nas pamiątką na całe życie. Udokumentowałem głos Helenki właśnie teraz, kiedy ma skończone dwa lata. Za kilka lat będziemy do niego wracać z nostalgią.

Pierwszy krok zmierzający do tego, żeby Twoja córka została piosenkarką, już zrobiłeś.

Jest zdecydowanie za wcześnie, aby stwierdzić, czy nasze dziecko ma talent muzyczny. Musimy poczekać jeszcze kilka lat. Na pewno widzę, że Helena jest bardzo wyczulona na muzykę. Chętnie tańczy, śpiewa, słucha. Potrafi zapamiętać słowa piosenki. Nagranie traktowała jednak jak wielką zabawę, a mikrofon w studiu – jak zabawkę.

Jak udało Ci się okiełznać jej dziecięcą ciekawość wszystkiego?

Na szczęście ona lubi śpiewać. Pamiętaj, że u tak małego dziecka trudno jest wyegzekwować, żeby akurat tu i teraz, np. w studiu, zaczęło powtarzać słowa do muzyki. Czasami trzeba było ją poprosić, spokojnie wytłumaczyć co i dlaczego. Wiem, że jest zadowolona z tego, co nagraliśmy. Lubi słuchać swojej piosenki, czasami sama prosi, żeby jej ją puścić. Daje jej to satysfakcję. Uśmiecha się, kiedy słyszy siebie. Z pewnością nie naraziłbym jej na stres. Gdyby nie chciała zaśpiewać – na pewno bym jej do niczego nie zmuszał, więc nie zakładałem z góry, że ten pomysł musi wypalić. Ale cieszę się, że się udało i że Helenka wykonała piosenkę… śpiewająco.

Występujecie wspólnie na koncertach?

Helena wielokrotnie już na nich była. Siedziała na widowni. Na scenie pojawiła się podczas mojego ubiegłorocznego tournée w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, miała swoje sceniczne wejście, podśpiewywała... Sprawia jej to przyjemność. Ale nic na siłę! Ma to być dla niej wyłącznie zabawa. Jest dzieckiem. Nie zamierzam kreować z niej zawodowej artystki.

Tylko że wiesz, jak to jest z dziećmi twórców – chcą „padać jak najdalej od jabłoni”, a w efekcie i tak zostają artystami.

Może to też kwestia wygody? Może łatwiej jest wystartować, kiedy rodzic to znany, „ustawiony” na rynku artysta? Ale powtarzam – nie będę córki do niczego zmuszał. Nie ma przecież nic gorszego niż przymuszanie kogokolwiek do czegokolwiek. Jeśli Helena kiedyś stwierdzi, że chce śpiewać, to niech o tym sama zdecyduje.

Czego dowiedziałeś się o swojej córce, kiedy byliście w studiu i nagrywaliście płytę? Czym Cię zaskoczyła?

Pomimo niewykształconego głosu i braku pewnych możliwości łapie rytm i melodię. Śpiewa oczywiście „po dziecięcemu”. Poza tym rytmicznie porusza się w tańcu.

Nie bała się? Muzycy, sprzęt... Mogła przecież czuć się nieswojo.

Helena jest bardzo otwartym dzieckiem. Nie musi się bać, bo ma spokojne dzieciństwo – wesołe i radosne. Nasz dom jest bezpieczny i uporządkowany. I ten właśnie spokój pewnie przekłada się na charakter naszej córki.

Dlaczego ludzie dzisiaj tak bardzo chcą śpiewać? Niezliczone rzesze ciągną do telewizji i tam próbują swoich sił. Publicznie oceniani, są gotowi znieść najgorsze upokorzenia – wszystko po to, żeby choć raz mieć mikrofon w ręku.

Muzyka wzrusza. Im więcej w niej uczuć, tym lepiej. To jest jej zadanie – dawać emocje. Nikt nie pisze muzyki dla recenzentów. A ludzie? Jedni chcą, by ktoś zweryfikował ich talent i umiejętności, inni pragną zaistnieć. Nie brakuje osób mających parcie na szkło, które jest mocniejszym afrodyzjakiem niż kasa. Dzisiaj wygrywa ten, kto jest sławny. Kiedyś można było poderwać dziewczynę na dobrą furę, a teraz na okładkę np. w „Gali” – to drugie ma zdecydowanie większe szanse (śmiech).

Tagi: Piotr Rubik, Helenka Rubik

KOMENTARZE:

wszystkich komentarzy: 15





Jagoda
15-01-12 04:20

Gratulacje zj żony córki i z ... mądrego wychowywania córki. Przebywając z Panem, jako muzykiem, dobrym muzykiem, a tym samym dobrą muzyką - ćwiczy sobie słuch i ... ma wzór ojca, mężyczyny. Będzie miała jednak problem w przyszłości :-(. Mało jest/ będzie mężczyzn, które Panu dorównają - dziewczynki wybierają zazwyczaj za mężów mężczyzn podobnych do tatusia :-)). Życzę dalszego rozwoju i Błogosławieństwa Bożego.

map
12-01-12 01:25

przesliczne zdjecia kanada pozdrawia panstwa rubikow

zz
11-01-12 19:05

Na tych zdjęciach wyraźnie widać, co naprawdę szczęściem jest.
Warto było na nie poczekać.

hee
11-01-12 11:58

Bardzo nieładna dziewczynka niestety

elzbieta
11-01-12 11:56

nie uwazam ze to jest dobry pomysl pokazania swojej corki czyzby pieniazki sie skonczyly panie rubik co za tatus

Fan
10-01-12 16:38

Super wywid. Córeczka śliczna i przesłodka. Cieszę się, że w okńcu pojawiła się nowa płyta. Polecam.
piotrrubik.tk

Ala
10-01-12 10:17

Coreczka slodka i sliczniutka . Pozdrawiam Panstwa Rubikow i przesylam caluski dla malej .

e3city
10-01-12 05:54

Szkoda że ostatnio tak mało słychac muzyki Rubika w radio nie pamiętam kiedy coś puszczali w tv też kiepsko.

airam
10-01-12 00:23

Hmmm... Calkiem fajny facet z niego jest a dziewuszka cudo!!!

ola
09-01-12 19:23

ta mała jest słodka i widac ze tata ja kocha:-)