Najprzystojniejszy polski żeglarz. Mistrz olimpijski z Atlanty, kilkakrotny mistrz świata i Europy. Szkolni koledzy wołali na niego „Cebula”. A to dlatego, że na pierwszym obozie żeglarskim wyszabrował ze stołówki cebulę i wrzucił ją kumplom pod łóżko. Podobno zapach był taki, że nie spali całą noc... Dziś już nie robi takich żartów. Wyżywa się w sporcie. Prywatnie ma słabość do blondynek.





komentarze:
wszystkich komentarzy: 1
~Teresa
22-03-09 12:06Adam Ferency jest moim ulubionym aktorem