DASZA ŻUKOWA Nowa rosyjska księżniczka

DASZA ŻUKOWA Nowa rosyjska księżniczka Zdjęcia: East News, Fotolink

Rosyjskie księżniczki XXI wieku należą do jednego rodu – nowobogackich. Ale świat już dawno przestał się wyśmiewać z ich bezguścia wspieranego olbrzymimi kwotami. Teraz międzynarodowe elity są gotowe je naśladować. Najgorętszym nazwiskiem w Londynie i Moskwie jest 27-letnia Dasza Żukowa – narzeczona rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza.

Nikt nie przypuszczał, że namiętność właściciela słynnego klubu Chelsea przetrwa więcej niż sezon piłkarski. Dla Daszy 41-letni Abramowicz rozwiódł się z żoną, z którą ma piątkę dzieci. Żukowa poza młodością, urodą i doskonałą figurą ma cechy, które pozwoliły nie tylko zauroczyć miliardera, ale przede wszystkim zatrzymać go przy sobie. Niedawno para została przyłapana na wspólnych wakacjach. Na należącym do Abramowicza jachcie Ecstasea za 75 mln funtów pływali wokół Wysp Karaibskich. Jednak ich zdjęcia rzadko pojawiają się w mediach. Oligarcha jest w stanie zapłacić paparazzim dwa razy więcej niż największe światowe wydawnictwo. Nic dziwnego: jego fortunę szacuje się na ponad 11 mld funtów, a dewizą miliardera jest pozostawanie w cieniu.

AMERYKAŃSKA ROSJANKA Dasza miała dziewięć lat, kiedy jej matka Elena, wybitny naukowiec mikrobiologii, otrzymała stanowisko na prestiżowym Uniwersytecie Kalifornijskim (UCLA) w Los Angeles. Wyjazd do USA z szarej Moskwy, którą pierestrojka Gorbaczowa dopiero zaczęła odmieniać, odmienił życie Daszy. Tutaj wszystko wydawało się możliwe, a inteligentna dziewczynka była pilną uczennicą. Dostała się na medycynę na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Za ciężką pracę otrzymała nagrodę Dean’s Honors przyznawaną najlepszym studentom. I być może zostałaby doskonałym lekarzem, gdyby nie jej ojciec. Rodzice Daszy rozwiedli się jeszcze w Rosji, kiedy miała zaledwie trzy lata.

Aleksander Żukow zaczął robić szybką fortunę na sprzedaży ropy. Handlował też bronią, dostarczając ją do Bośni podczas wojny na Bałkanach. Trafił za to na kilka miesięcy do włoskiego więzienia. Wkrótce potem przeprowadził się do Londynu. Otrzymał brytyjskie obywatelstwo, kupił luksusowe mieszkanie, willę na Sardynii i prywatny samolot. A ukochana córka zaczęła dzielić czas między Ameryką a Europą. I cieszyć się nartami w ulubionym przez rosyjskich oligarchów francuskim Courchevel, letnimi wakacjami na Lazurowym Wybrzeżu lub wypadami na zakupy do Nowego Jorku. W 2004 roku Dasza zamieszkała w Londynie w wartym 1,7 mln funtów apartamencie w dzielnicy Kensington. Obok rezydował z nową narzeczoną ojciec, który cieszy się sławą międzynarodowego playboya. Bogactwo nie przewróciło Daszy w głowie. Zafascynowana homeopatią zapisała się do College of Naturopathic Medicine.

ŻYCIE RUBLAMI USŁANE Jej życie w Londynie różniło się od tego, które wiodą mieszkające tam inne bogate Rosjanki. One zazwyczaj spędzają poranki u kosmetyczek, manikiurzystek, masażystek lub fryzjerek, a po południu wybierają się na zakupy. Wieczorem ruszają do Maddoksa w szykownej londyńskiej dzielnicy Mayfair, mając nadzieję, że spotkają tam Madonnę, Keirę Knightley czy P. Diddy’ego. „Bardzo rzadko chodzę do klubów. Wolę zostać w domu i poczytać ciekawą książkę. Kocham gotować i mam kucharza dietetyka, który mnie uczy” – wyznała Dasza w wywiadzie dla rosyjskiego „Harper’s Bazaar”.

W bliskim kręgu jej znajomych znalazł się lord Freddie Windsor, 28-letni absolwent prawa na Oksfordzie, trzydziesty w kolejce do tronu angielskiego. Kilka razy udało mu się wyciągnąć do klubu poważną Daszę. Opisuje ją jako „zabawną, miłą, uprzejmą i cichą. Niewiele pije, nie pali ani nie zażywa narkotyków”, co w towarzystwie złotej młodzieży jest rzadkością. „Ona nie ufa ludziom. Zanim zaprosiła mnie do siebie, przez dwa lata spotykaliśmy się w miejscach publicznych” – wyznaje Harry Bechter, współczesny angielski dandys. To on poznał Daszę z Camillą Al-Fayed, córką Mohameda Al-Fayeda, właściciela domu towarowego Harrods i ojca Dodiego. Dasza umawiała się z przyjaciółmi w kafejce popularnej sieci Starbucks na tyłach Kensington Church Street, lubiła śniadania w hotelu Lanesborough na rogu Hyde Parku lub kolacje w Maggie Jones’s, ulubionej restauracji księżniczki Małgorzaty.

SERCE NIE SŁUGA… Daszę wiązano z tenisistą Maratem Safinem, Rosjaninem pochodzenia tatarskiego. Związek przetrwał kilka lat. Do zerwania doszło, kiedy pojawił się książę z bajki. Żukowa poznała Abramowicza na przyjęciach w Fyning Hill, posiadłości miliardera wartej 18 mln funtów. Bywała tam z ojcem, obu Rosjan łączyły interesy. Przełomowy okazał się sylwester 2006 roku zorganizowany przez oligarchę we Francji. W październiku 2006 plotkarski tygodnik „News of the World” opublikował zdjęcia pary z różnych zakątków świata. Rzecznik prasowy miliardera zapewniał, że Dasza jest znajomą rodziny. Ale prasa nie dawała za wygraną. Przyłapała Abramowicza z igłą od akupunktury w uchu, która miała pomóc mu pokonać nadmierny apetyt. Jak wiadomo, Dasza interesuje się medycyną alternatywną. Pojawiły się także zdjęcia z ich kolacji w Paryżu, ale zniknęły z rynku, podkupione przez miliardera, który wówczas rozwodził się z żoną. Dasza do tej pory odmawia komentarzy na ten temat. „Co można odpowiedzieć, kiedy obcy ludzie pytają o twój związek? Nic” – stwierdziła w wywiadzie dla „Vogue’a”.

Słowa kluczowe
Komentarze