KUBA WOJEWÓDZKI Świat jest trzy drinki do tyłu

KUBA WOJEWÓDZKI: Kobiety są przyszłością mężczyzny. Dzień bez ich towarzystwa to dzień stracony. Powiem ci jak Al Pacino w filmie „Zapach kobiety”: „Najpierw są kobiety, potem długo, długo nic. A następnie jest ferrari”. Coraz bardziej lubię zepsute kobiety. Takie często szybciej uderzają do głowy.

GALA: Zdarza Ci się brać viagrę?

KUBA WOJEWÓDZKI: Nie. Ale kiedyś, kilka lat temu, gdy moja ówczesna narzeczona wyjechała, zażyłem inny lek. Cialis. Całą noc wypełniło mi oczekiwanie na atomową erekcję. Nie przyszła. Czekam do dziś.

GALA: Wg badań mężczyźni myślą o seksie 68 razy w ciągu dnia. A Ty?

KUBA WOJEWÓDZKI: Ja jestem w tym wieku, że nie myślę, tylko uprawiam. Na razie bez specjalnych badań.

GALA: Żona, dzieci to nie dla Ciebie? Boisz się odpowiedzialności?

KUBA WOJEWÓDZKI: Bardzo chciałbym mieć dzieci, nawet bez żony. To podobno jest możliwe. Kiedyś przeczytałem w jakimś wywiadzie z Krystianem Lupą, że on, będąc ośmioletnim chłopcem, zebrał wszystkie dzieci ze swego podwórka i ogłosił im, że Boga nie ma. Takiego syna chciałbym mieć.

GALA: A może jesteś homoseksualistą? Tak lubisz nabijać się z gejów. A może, choć taki odważny, sam się boisz do tego przyznać?

KUBA WOJEWÓDZKI: Dobry kierunek, tylko nieco przeeksploatowany. Temat gejów, oswajanie tematu gejów pojawia się w moim programie tak często dlatego, bo jednym z naszych sportów narodowych jest nietolerancja dla każdej inności. Słowo „pedał” wygrywa we wszystkich rankingach na ulubioną polską obelgę miesiąca. Nagle duża grupa ludzi w europejskim kraju jest otaczana myślami i poglądami z drutu kolczastego. Nigdy nie ciągnęło mnie, by dotykać się z innymi panami penisami, ale uważam, że ich status odrzuconych w kraju jest mentalnie faszystowski. Stąd moja miękka publicystyka.

GALA: Kuba, robisz z siebie błazna, a błazen jest w środku smutny. Powiedz kotku, co masz w środku?

KUBA WOJEWÓDZKI: Jestem najbardziej towarzyskim samotnikiem, jakiego znam. Muszę mieć swój teren i swój czas na bycie samym i doganianie myśli, zdarzeń, okoliczności. Nie jestem smutnym Bolkiem w środku, ale nie jestem też głupkowato wesołkowaty. Jak to powiedział kiedyś Artur Andrus: „Nie biegam boso po łące między brzozami, ciesząc się, że świat jest taki piękny”.

GALA: Miasto kpi z Twojej łysiny i farbowanych włosów. Śmieszne T-shirty i trampeczki nie odmłodzą. Boisz się starości?

KUBA WOJEWÓDZKI: Zawsze uważałem, że efektowny sukces przysparza wrogów. Popularne są tylko miernoty. Ludzie wyraziści są nienawidzeni lub nieakceptowani, bo trudni do zdefiniowania. Żadna draczna informacja, że jestem łysym gejem, który sypia z trójzębem, nie pozbawi mnie radości świętowania mojego ulubionego grzechu u innych – głupoty. A starości się nie boję, bo wiem, że ten „mały złośliwy skurwiel czas” jest po mojej stronie.

Słowa kluczowe
Komentarze