Wschodząca powędrowała do szwedzkiego reżysera z łódzkiej Filmówki, Magnusa von Horna, za mocny, inteligentny i jednocześnie bardzo subtelny debiut. "Intruz" to opowieść o chłopaku, który wychodzi z poprawczka i chce zacząć nowe życie. Ale lokalna społeczność, do której wraca nie może zapomnieć mu zbrodni. Nie chce jej też wybaczyć.

 

Kryształowa Gwiazda ELLE przypadła  Agnieszce Smoczyńskiej za osobowość, którą pokazała robiąc "Córki Dancingu", najbardziej odświeżający film Festiwalu. To pierwsza pełnometrażowa fabuła reżyserki. Opowiada historię dwóch syren, które lądują w latach 80., w środku miasta i dołączają do zespołu Figi i Daktyle. Zaczynają wieść ludzie życie - jedna z nich szybko się zakochuje i zapomina o swojej prawdziwej naturze. Bardzo zabawny, pełen wdzięku, błyskotliwy film.

 

I wreszcie Gwiazda Gwiazd dla Mai Ostaszewskiej, za rolę w filmie "Body/Ciało". Bo chociaż nad festiwalem w Gdyni unosiło się w tym roku wyjątkowo dużo duchów, to nam podobała się najbardziej dusza, którą zyskał film Szumowskiej właśnie dzięki Mai.

Piękne statuetki Kryształowych Gwiazd ELLE zaprojektowała i wykonała firma APART.