Tą historią żyje teraz cała Ameryka. Po tym, jak po serii nieudanych zapłodnień in vitro, operacji i poronień, Breanna Lockwood usłyszała od lekarzy, że nigdy nie będzie w stanie donosić ciąży, zdecydowała się na radykalny krok. Postanowiła skorzystać z usług surogatki. Na zastępczą matkę dla swojego dziecka nie wybrała jednak anonimowej kobiety, tak jak robią to gwiazdy pokroju Kim Kardashian czy Cristiano Ronaldo. 29-letnia blogerka i higienistka stomatologiczna postanowiła "wynająć brzuch" swojej własnej matki.

ZOBACZ: Kim Kardashian i Kanye West po raz czwarty zostali rodzicami. Surogatka urodziła im syna

51-latka urodzi własną wnuczkę

- Wydaje mi się, że organizm mojej mamy jest dla niej najbardziej, jak to tylko możliwe, zbliżonym miejscem do mojego własnego ciała - powiedziała Lockwood o swojej nienarodzonej córce w rozmowie z "Good Morning America".

- Moja mama pragnie zostać babcią tak samo mocno, jak ja chcę zostać matką, więc robi wszystko, co jej mocy - dodała.

Wyboista droga do macierzyństwa Lockwood rozpoczęła się w 2016 roku, zaraz po tym jak wyszła za mąż. W tamtym czasie jej dziadek cierpiał na nieuleczalną chorobę. Ze względu na to, że kobieta chciała by przed śmiercią doczekał się prawnuka, natychmiast zaczęła starać się o dziecko ze swoim mężem. Niestety, sprawy nie układały się po ich myśli.

Po roku prób naturalnego poczęcia, para udała się do specjalisty od płodności z Fertility Centers of Illinois, Briana Kaplana. Przez kolejne dwa lata małżeństwo podejmowało się serii sztucznych zapłodnień i operacji, które za każdym razem kończyły się traumatycznym poronieniem. 

Gdy w końcu okazało się, że przez problemy z macicą Lockwood nie jest w stanie sama urodzić dziecka, lekarz podsunął jej pomysł skorzystania z usług surogatki. Szczególnie polecał jej kobietę z grona rodziny lub przyjaciół, aby mogła zaoszczędzić 100 tysięcy dolarów, które zazwyczaj pobiera za taką usługę wynajęta surogatka. Nie był jedyny. Po tym, jak kobieta poroniła bliźniaczą ciążę, jej matka w końcu sama zaproponowała, że może urodzić dla niej dziecko.

- Zaczęłam z nią o tym rozmawiać. Nie była przekonana i uważała, że to szaleństwo, ale ja nie odpuszczałam - wyznała 51-letnia Loving.

Ostatecznie matka i córka zdecydowały się skorzystać z tego rozwiązania. Zanim jednak do tego doszło, 51-letnią kobietę zbadało pod tym kątem aż pięciu specjalistów. Okazało się, że nie ma żadnych medycznych przeciwwskazań. Doktor Kaplan wykonał zabieg transferu zarodka w lutym i już w marcu potwierdził ciążę. Termin porodu jest zaplanowany na 12 listopada. Dwa dni temu przyszli rodzice ogłosili, że spodziewają się dziewczynki.

Zobacz zdjęcia Breanny Lockwood i jej ciężarnej matki w naszej GALERII.