Aaron Carter od kilku dobrych lat wsławiał się już jedynie wybrykami, na które pozwalał sobie pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Teraz jednak 30-letni gwiazdor postanowił przypomnieć o sobie w inny sposób. Aaron zamieścił w niedzielę wieczorem na Twitterze kilka wpisów, w których wyznał, że nie jest stuprocentowym heterykiem, bo już jakiś czas temu odkrył w sobie pociąg także do mężczyzn. Kiedy to się stało? I jak się czuł z nowym odkryciem w sferze swojej orientacji seksualnej?

„To nie przyniesie mi wstydu, ale to ciężar, który nosiłem na moich barkach bardzo długo i którego chciałbym się już pozbyć. Dorastałem w show-biznesie, a kiedy miałem 13 lat zrozumiałem, że podobają mi się i dziewczyny, i chłopcy. Minęło kilka lat, myślałem o tym, ale dopiero, kiedy miałem 17 lat, po kilku związkach z dziewczynami, doświadczyłem zbliżenia z mężczyzną, który mi się podobał, z którym pracowałem i dorastałem.”

Wygląda na to, że Aaron cały czas doskonale wie, jak wzbudzać zainteresowanie mediów i fanów swoją osobą. Jego wpis w przeciągu zaledwie kilku godzin został bowiem udostępniony ponad tysiąc razy! Podobna notka pojawiła się też na jego Facebooku i Instagramie.

W kolejnym wpisie Aaron podziękował zaś swoim fanom za "słowa otuchy i wsparcie". Ciekawe, czy teraz gwiazdor zdecyduje się na sesję okładową do któregoś magazynu z jednym ze swoich partnerów? A może zechce opowiedzieć o tym, jak odkrywał swoją seksualność, w którymś z amerykańskich talk-shows? Pytanie tyko, kogo wybierze: Oprah Winfrey czy może Ellen DeGeneres…?