Adele po urodzeniu syna była przerażona. „Miałam wrażenie, że macierzyństwo mnie przerosło i nie potrafię opiekować się dzieckiem. Unikałam zajmowania się nim z obawy, że zrobię mu krzywdę. Nikomu o tym nie mówiłam, bo się wstydziłam”, wspomina wokalistka. Miała wtedy 24 lata. Mąż, widząc jej stan, namówił ją, by porozmawiała z koleżankami, które też mają dzieci. Kiedy w końcu nabrała odwagi do zwierzeń, okazało się, że cztery z nich męczyły się tak jak ona. I też bały się komukolwiek o tym powiedzieć.

„Myślały, że wszyscy je skrytykują. Depresja poporodowa jest potępiana: co to za humory, przecież urodziłaś dziecko, masz tryskać szczęściem i optymizmem! Kobiety cierpią w milczeniu, przygniata je poczucie winy. Ja miałam szczęście, bo zamiast brać antydepresanty, doszłam do równowagi dzięki wsparciu koleżanek, które miały podobne doświadczenia. Przede wszystkim zrozumiałam, że nie jestem złą matką. Na początku wydawało mi się, że ciąża była najgorszą decyzją w moim życiu. Dziś wiem, że najlepszą”, zapewnia Adele.

Problemy psychiczne gwiazd: Selena Gomez

Selena Gomez w 2017 roku przeszła przeszczep nerki. Od lat cierpiała na toczeń rumieniowaty, chorobę autoimmunologiczną, która niszczy skórę, stawy oraz nerki. Wywołuje też stany depresyjne. Operacja się udała, jednak potem Selena dwa razy trafiła do szpitala z powodu niskiego poziomu białych krwinek. To wywołało u niej załamanie nerwowe i ataki paniki, kilka miesięcy przebywała w klinice psychiatrycznej. Przyznała, że od dawna zmaga się z depresją. Dwa lata temu jeszcze nikt o tym nie wiedział.

A właśnie wtedy Selena uratowała życie dziewczynie, która prowadziła konto na Instagramie jako jej fanka. Gdy napisała, że odbierze sobie życie, Gomez, zaalarmowana przez internautów, wysłała jej prywatną wiadomość: „Mam w nosie to, czy mnie lubisz czy nie. Samobójstwo nigdy nie jest dobrym wyjściem. Jeśli chcesz z kimś porozmawiać, napisz do mnie. Jesteś kochana przez swoją rodzinę i przyjaciół, uwierz mi. Kocham cię”. Dziewczyna dzięki wiadomości od ulubionej gwiazdy postanowiła dalej żyć.

W tym samym czasie Selena została współproducentką głośnego serialu Netflixa „13 powodów”, o licealistce, która popełniła samobójstwo. Powinni go obejrzeć wszyscy rodzice nastolatków – razem ze swoimi dziećmi. Gomez namawia osoby, które mają problemy psychiczne, by jak najszybciej szukały pomocy u specjalistów. „Wierzę w terapię, choć bywa bardzo trudna. Pomogła mi lepiej zrozumieć siebie”, mówi 27-latka.

Problemy psychiczne gwiazd: książę Harry

Książę Harry wcześnie stracił matkę, lady Diana zginęła tuż przed jego 13. urodzinami. „Po jej śmierci zamroziłem uczucia. Całkowicie się pogubiłem, przeżyłem dwa lata totalnego chaosu, miałem napady agresji, ciągle chciałem komuś przyłożyć. Potem doszły ataki paniki i stany depresyjne, byłem na granicy załamania, wspomina. Starszy brat William długo namawiał go na terapię, Harry miał 28 lat, kiedy w końcu się zdecydował. „Nigdy nie przepracowałem swojego smutku. Gdy wreszcie stawiłem czoła długo tłumionym emocjom, odzyskałem radość życia”, mówi.

Dwa lata temu razem z Williamem i jego żoną Kate założyli fundację Heads Together na rzecz osób z problemami psychicznymi.

„Ludzie często boją się do nich przyznać i nie szukają pomocy. To może skończyć się tragicznie”, napisali. 

Niedawno Harry z Edem Sheeranem nagrali filmik: „Jesteśmy rudzielcami i będziemy walczyć. Przede wszystkim o to, by nie cierpieć w ciszy”. Apelują, by takim osobom okazywać wsparcie. Chorzy najbardziej boją się odrzucenia lub protekcjonalnego traktowania – to dwie najczęstsze reakcje, które wynikają z niezrozumienia depresji. Chorują na nią również osoby, którym pozornie świetnie się wiedzie. Najgorsze, co wtedy można im powiedzieć, to: „Nie przesadzaj, nie masz tak źle, weź się w garść”. Ed Sheeran napisał na Instagramie: „Ja i książę Harry chcemy upewnić się, że każdego dnia dbacie o siebie, swoich przyjaciół i wszystkich, którzy was otaczają. Jeśli potrzebujecie pomocy, proście o nią i wiedzcie, że jesteśmy w tym razem”.

Problemy psychiczne gwiazd: James Middleton

James Middleton od zawsze żył pod presją. Jego starsze siostry Kate i Pippa już w szkole były gwiazdami nauki oraz sportu. „Ja byłem cherlakiem, w dodatku z dysleksją. Poszedłem do tego samego liceum co one, a tam wszyscy z rozczarowaniem pytali: Na pewno nazywasz się Middleton?”, wspomina. Kiedy w 2003 roku Kate zaczęła spotykać się z Williamem, James miał 16 lat. Paparazzi nie dawali mu spokoju, a on zawsze wolał trzymać się w cieniu.

Potem złośliwie komentowano jego niepowodzenia w biznesie – założył kilka firm produkujących słodycze, wszystkie zbankrutowały. To go przytłoczyło, zachorował na depresję: „Nie byłem w stanie nic robić, ani czytać, ani oglądać telewizji, ani jeść. W nocy nie mogłem spać, rano z nadludzkim wysiłkiem wstawałem z łóżka. Szedłem do pracy, włączałem komputer i liczyłem godziny, które pozostały do wyjścia”.

Nie miał nawet siły, by odpowiadać na pełne troski maile od przyjaciół. „Zdawałem sobie sprawę, że jestem uprzywilejowany, mam kochającą rodzinę, duże możliwości, ale depresja nie wybiera. To straszna choroba, nowotwór ducha. Nie czułem nic, nie widziałem wokół siebie kolorów, wyłącznie mrok”, opowiada. Nie potrafił nikomu się zwierzyć, w końcu rodzina namówiła go na leczenie. Najbliżsi bardzo go wspierali, Kate, już jako księżna, chodziła z nim na spotkania z terapeutą.

32-letni dziś James mówi, że dzięki terapii odzyskał poczucie własnej wartości. Zrozumiał też, co się z nim dzieje, i opracował sposoby radzenia sobie, kiedy przychodzą gorsze dni. „Postanowiłem podzielić się swoją historią, bo trzeba tłumaczyć, na czym polega depresja – ludzie najbardziej boją się nieznanego”, mówi. Podkreśla też zasługi swoich pięciu psów, a zwłaszcza czarnej spanielki Elli.

„To dzięki jej spojrzeniu wyszedłem z tej nieznośnej ciemności”, powiedział miesiąc temu.

Teraz chce pomagać innym, Ella ukończyła trudny kurs, po którym może brać udział w dogoterapii. James nie twierdzi, że pokonał chorobę, ale czuje się o wiele lepiej. Układa sobie życie osobiste, niedawno zaręczył się z Alizée Thévenet, francuską analityczką finansową.