"Afery metkowej" ciąg dalszy. Jessica Mercedes znów ma powody do zmartwień. W miniony weekend ktoś zniszczył witrynę jej warszawskiego butiku. Nazwa marki Veclaim została przekreślona czerwoną farbą, a na drzwiach do sklepu pojawiło się duże graffiti z wymownym napisem "FAKE" (z ang. fałszywy). W ten sposób wandal nawiązał oczywiście do wydarzeń sprzed paru tygodni, gdy wyszło na jaw, że koszulki Veclaim z linii Basic nie były w całości produkowane w Polsce.

"Afera metkowa" Jessiki Mercedes

Przypomnijmy, że blogerka i stylistka Karolina Domaradzka w maju opublikowała w mediach społecznościowych dowody na to, że popularne T-shirty od Jessiki Mercedes powstają na bazie tanich produktów marki Fruit of the Loom, które są wytwarzane w Maroko. Co ciekawe, sprawa stała się na tyle głośna, że zajął się nią nawet prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Wartość tego produktu była budowana na wizerunku, że jest tworzony od początku do końca w Polsce, a skoro nie jest, to możemy mówić o wadzie istotnej i m.in. dlatego żądamy, by przede wszystkim przedsiębiorca zwrócił pieniądze tym, którzy tego oczekują - powiedział Tomasz Chróstny w programie "Money. To się liczy".

Butik Jessiki Mercedes w Warszawie zdewastowany

O zniszczeniu frontu sklepu marki należącej do Jessiki Mercedes dowiedzieliśmy się od modela Jakoba Kosela, który w zeszły weekend zamieścił zdjęcie graffiti na swoim profilu na Instagramie.

Ja rozumiem wszystko, ale to jest k***a przegięcie - napisał finalista piątej edycji "Top Model".

- Mam nadzieję, że ktoś, kto to zrobił poniesie tego konsekwencje - dodał.

Zobacz zdjęcia zdewastowanego butiku Veclaim w naszej GALERII.

Myślicie, że policji uda się ustalić sprawcę wandalizmu?

SPRAWDŹ TEŻ: Prezes UOKiK określił, jaka kara może grozić Jessica Mercedes