Agata Kościkiewicz po rozstaniu z Markiem Kościkiewiczem skupiła się na wychowywaniu dzieci i prowadzeniu restauracji na warszawskim Mokotowie. Restauratorka z czasem ułożyła sobie życie z nowym partnerem. Niestety, nie cieszyła się długo na nowo zdobytym szczęściem rodzinnym. Kilka lat temu u Agaty zdiagnozowano guza mózgu. Miał być to niegroźny chłoniak. Po jakimś czasie diagnoza brzmiała jednak już znacznie groźniej. U Agaty zdiagnozowano bowiem oponiaka, czyli nowotwór złośliwy. O walce z chorobą była żona Marka Kościkiewicza opowiedziała niedawno w DDTVN.

Agata Kościkiewicz o swojej walce z rakiem

Agata Kościkiewicz, mimo tak dramatycznej diagnozy, zamierza dzielnie walczyć z chorobą i opowiadać o swoich sukcesach na tym polu. Na kanapie w DDTVN wystąpiła z łysą głową, bo – jak sama mówi - choroby nie należy się wstydzić:

Zaczęło się od tego, że miałam ból głowy, krwotoki z nosa, ale zrzucałam to na przepracowanie. Wiedziałam, że coś się ze mną dzieje i sama to lekceważyłam. Półtora roku temu dowiedziałam, się że mam guza mózgu. Ale pierwsza diagnoza to był chłoniak łagodny, że będziemy go obserwować jak on rośnie. Tempo wzrostu jest dużo większe, niż przypuszczano. Dopiero jak trafiłam do szpitala po wypadku samochodowym okazało się, że trzeba było go szybko wycinać. Wtedy usłyszałam, że to rzadki oponiak złośliwość trzeciego stopnia. Rak to nie wyrok. Choroby nie można się wstydzić. Ale teraz mam etap złości przez śmianie.

Agata Kościkiewicz podkreśliła, że jest już w całkiem dobrym stanie. Nie zmienia to faktu, że początki walki z chorobą były niezwykle trudne i bolesne. A to dlatego, że dwóch neurochirurgów odmówiło operacji, bo bali się ewentualnych konsekwencji: pacjentka po takim zabiegu mogła bowiem przestać mówić oraz chodzić.

O swoich zmaganiach z chorobą Agata Kościkiewicz opowiedziała ostatnio także na łamach Vivy. W wywiadzie dla magazynu mówiła m.in. o tym, że po usłyszeniu diagnozy przygotowywała się na najgorsze:

Byłam tylko szczęśliwa, że mogę ruszać ręką i nogą, że nie straciłam mowy, że nic się nie dzieje. Trzy tygodnie później niestety okazało się jednak, że to nowotwór złośliwy i to taki, który nawet wycięty powraca. Wiem więc, że na pewno nie pozbyłam się go na dobre, że za jakiś czas znowu zagnieździ się w mojej głowie…

Agata Kościkiewicz - historia związku z Markiem Kościkiewiczem

Agata Kościkiewicz wyszła za Marka Kościkiewicza po kilku latach znajomości. Para wykazała się odwagą informując publicznie o tym, że adoptowała swojego pierwszego syna. Po dwóch latach od jego adopcji w domu Kościkiewiczów pojawił się ich rodzony syn - Mikołaj. Obaj chłopcy mają teraz po kilkanaście lat. Czy były mąż pomaga jej w wychowaniu synów?

Właściwie jestem samotną matką, ojciec spędza z chłopcami dwa weekendy w miesiącu. Ale kiedy zachorowałam, okazało się, że mam mnóstwo przyjaciół. Przyjaciółki odrabiały z chłopcami lekcje, w nocy przychodziła do nich opiekunka, a moja mama przywoziła synów do mnie do szpitala. I dostałam taki ogrom wsparcia od różnych ludzi, miłości, zainteresowania, troski a wszystko kompletnie bezinteresownie. Poczułam, że sama nie jestem. - powiedziała Agata Kościkiewicz.

Mimo tak wielu trudnych chwil, Agata Kościkiewicz wciąż ma nadzieję, że wygrywa walkę z ciężkim nowotworem i da przykład innym. Bardzo jej tego życzymy i trzymamy mocno kciuki za jej wygraną walkę z chorobą!