Dwa dni temu poznaliśmy nominowanych do 72. Złotych Globów. Wielką niespodzianką okazała się nominacja dla polskiego filmu "Ida" z Agatą Kuleszą. Zarówno aktorka, jak i reżyser filmu Paweł Pawlikowski, zostali obsypani za swoją pracę wieloma nagrodami. Ta jest jednak jednym z najważniejszych wyróżnień filmowej branży.

Nic więc dziwnego, że informacja o nominacji "Idy" została przyjęta w Polsce z wielką dumą. Okazuje się jednak, że sama Agata Kulesza nie traktuje sukcesu swojego filmu aż tak emocjonalnie. Aktorka odwiedziła dzisiaj studio "Dzień Dobry TVN", gdzie opowiedziała o swoich odczuciach na temat niespodziewanego sukcesu czarno-białego dramatu na całym świecie.

- Ja się naprawdę bardzo, bardzo cieszę z tych wszystkich sukcesów - powiedziała Kulesza. - Mogę nawet powiedzieć nieskromnie, że odczuwam pewien rodzaj nasycenia. Reżyser Paweł Pawlikowski mówi, że już mu półek nie starcza. "Ida" ma 70, 80 nagród z całego świata. Ja się cieszę, ale nie powiedziałabym, że jestem podekscytowana. Że zaczęłam płakać na planie czy biegać. Bardzo się ucieszyłam. I cieszmy się wszyscy, że mamy film, który jest bardzo szeroko komentowany na świecie, natomiast troszkę zdrowego rozsądku, nie mówmy, że już ma Oscara, bo może przyjść bardzo głębokie rozczarowanie i dopiero się zacznie.

Agata Kulesza za swoją przejmującą rolę zdobyła już szereg prestiżowych wyróżnień, a ostatnio pokonała nawet Jessicę Chastain i Jullianne Moore i zdobyła nagrodę Stowarzyszenia Krytyków Filmowych w Los Angeles. Mimo to gwiazda nie planuje jechać w styczniu do USA na rozdanie Złotych Globów, bo będzie wtedy w pracy!

- To pozycjonowanie się, myślę, jest niezdrowe.Ja się oczywiście bardzo cieszę, kto tam był obok. Mówię: "O Jezu, Jezu", jak zobaczyłam swoje nazwisko obok Tildy Swinton. Ale to bardziej taka dziecięca emocja. Córka powiedziała: "O, fajnie". A mąż powiedział: "Grubo". Nie ma takiej opcji, żeby mi się przewróciło w głowie, bo mam taką rodzinę jaką mam. Zadzwoniła do mnie Gośka Kożuchowska i zapytała, czy pamiętam, jak dawno temu przygotowaliśmy sobie mowy oscarowe. Ja tego właśnie nie pamiętam. Jak będę miała przygotować to wtedy się zastanowię. Nie wybieram się na rozdanie Złotych Globów, będę wtedy w pracy. Duże gale mnie stresują. Nie przepadam za tym, i te suknie to nie jest mój świat. Nie widzę powodu, żebym dla takiej gali miała zostawić pracę - powiedziała Kulesza.

Podoba się Wam jej postawa?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Agata Kulesza - Zdobyła prestiżową nagrodę!