Agata Młynarska wystartowała właśnie w TVN Style ze swoim nowym programem "Kobiety bez tabu". Spotyka się w nim z kobietami, które nazywa "siostrami" i wysłuchuje ich wyjątkowych historii. W rozmowie z Sandrą Hajduk wyznała, że sama chodziła na terapię przez kilkanaście lat.

Agata Młynarska o zdrowiu psychicznym i własnej terapii

Dziennikarka po nieudanym związku przed laty postanowiła pójść na terapię. Jak sama przyznaje, czasy, w których podjęła decyzję o sięgnięciu po pomoc, nie sprzyjały mówieniu o tym publicznie:

Doszłam do ściany, miałam poczucie, że zawalam totalnie, a najbardziej zawodzę samą siebie. Weszłam na ścieżkę pracy nad sobą. W czasach, kiedy ja poszłam na terapię, mówienie o tym, że się chodzi na terapię, nie wchodziło w grę. Pytano mnie o to, ale ja nie mogłam o tym publicznie powiedzieć.  Moja terapia trwała 12 lat - wyznała.

Młynarska dodaje też, że świadomość dotycząca terapii w naszym społeczeństwie wciąż jest bardzo niska:

Nawet dzisiaj spotykam ludzi, którzy mówią, że alkoholizm nie jest chorobą. Mówię: 'rozejrzyj się, posłuchaj, przeczytaj książkę'. Wiedza może przerażać - zaznacza.

Hajduk zapytała też swojego gościa o definicję feminizmu. Jak podkreśla dziennikarka, niektórzy próbują zniekształcać jego znaczenie tak, by dzielić społeczeństwo:

Słowo feminizm z różnych powodów zostało użyte jak płachta na byka, bo oponentom wobec feminizmu było bardzo na rękę. To tak jak z LGBT - dosyć łatwo jest teraz skojarzyć, że LGBT = zło. Wiele osób bezrefleksyjnie ma to już zakodowane. Nie widzą, że to odrębny człowiek, tylko że to coś złego. Tak samo było na początku z feminizmem. To, że mamy prawa wyborcze, że dążymy do równych zarobków z mężczyznami, że możemy powiedzieć gwałcącemu nas mężowi, że zgłaszamy go na policję, że możemy się realizować w swoich marzeniach, to wszystko jest feminizm.

Agata Młynarska o nowym programie

Od jakiegoś czasu gwiazda telewizji przenosi swoje działania do internetu. Również jej nowy program powstały dla stacji TVN Style miał swoją premierę w sieci.

Te wielkie, flagowe okręty płyną i pewnie jest im coraz trudniej złapać wiatr w żagle - powiedziała Młynarska. Takie są czasy, że media pokazały, iż różnorodność jest najbardziej atrakcyjna dla widza. To odbiorca mediów decyduje, jak chce je konsumować i kogo chce w mediach słuchać - dodała.

Gościem pierwszego odcinka była Sandra Kubicka, która na Agacie Młynarskiej zrobiła niemałe wrażenie:

Powiedziała nam, że została wielokrotnie zdradzona i wracała do swojego chłopaka w poczuciu wielokrotnej krzywdy. Dla satysfakcji opinii publicznej wolała tkwić w związku, który był toksyczny. Byłam pod wrażeniem tej dziewczyny, wysłuchałam jej bardzo uważnie i jestem zdania, że zrobiła kawał dobrej roboty - podkreśliła prowadząca program "Kobiety bez tabu".