Zmiany w Telewizji Polskiej, które trwają od początku roku, dotknęły osób, które do tej pory były uznawane za jedne z największych nazwisk stacji. Z polskim nadawcą publicznym zdążyli się już pożegnać m.in. Beata Tadla, Hanna Lis czy Piotr Kraśko, który po stosunkowo niedługim czasie dołączył do ekipy "Dzień dobry TVN".

Od jesieni na korytarzach TVP mówiło się również o niepewnej pozycji Agaty Młynarskiej. Ponoć nowa władza nie przepada za prezenterką i czeka jedynie na wygaśnięcie jej kontraktu, który obowiązuje do końca sierpnia tego roku.

Prowadząca program "Świat się kręci" nie ma zbyt wielu powodów do radości. Nie dość, że od 4. maja format jest emitowany 2,5 godziny wcześniej niż do tej pory, to jeszcze od kwietnia współprowadzi go również Anna Popek, która otrzymała tę posadę dosyć niespodziewanie.

Okazuje się, że zmiana godziny emisji nie wpłynęła dobrze na oglądalność formatu. 

Średnia oglądalność pierwszych dziewięciu wydań magazynu „Świat się kręci” nadanych o godz. 16.00 wyniosła 505 tys. widzów, co dało TVP1 odpowiednio 7,55 proc. i 3,94 proc. udziału.

Program w nowym paśmie stracił nie tylko widzów (jego widownia stopniała o 540 tys. osób, czyli niemal o połowę), ale spadły również jego udziały w rynku telewizyjnym. Ostatnie pięć odcinków audycji pokazanych o godz. 18.30 oglądało bowiem 1,05 mln widzów (odpowiednio 8,99 proc. i 4,60 proc. udziału) - donosi portal wirtualnemedia.pl

Agata Młynarska w ostrych słowach skomentowała te dane.

W telewizji linearnej czyli tej, która powoli przechodzi na naszych oczach do historii, jest kilka żelaznych zasad. Po pierwsze - przyzwyczajenie widza jest rzeczą absolutnie świętą. Drugą świętością jest układ ramówki, którego nie zmienia się z dnia na dzień. Dlaczego zatem nie dziwi mnie to, o czym donoszą wirtualne media?  - napisała prezenterka na facebooku.

Czy przez to naraziła się włodarzom TVP?

>> PRZECZYTAJ TAKŻE: Zaskakujące wakacje Agaty Młynarskiej nad polskim morzem [ZDJĘCIA]

 Jesteśmy też na Facebooku i na Instagramie!