Agnieszka Cegielska wydała właśnie trzecią książkę, którą zachęca do zdrowego stylu życia konkretnymi przepisami i pomysłami na wegetariańskie menu.  "Naturalnie w kuchni. 60 przepisów na zdrowie" to już kolejna publikacja dziennikarki traktująca o "zielonej stronie mocy".

Agnieszka Cegielska o widocznych skutkach zmian klimatu

Sandra Hajduk: Zaczęłaś zajmować się tematyką eko zanim to było "modne". Czy masz poczucie, że trend na oszczędne podejście do konsumpcjonizmu, bio produkty i ekologiczną postawę przyniósł realną korzyść dla środowiska? Czy to tylko hasztag dla mediów społecznościowych i reklam?

Agnieszka Cegielska: Dbanie o naszą planetę, jedyny dom jaki mamy oprócz naszego ciała, to powinien być nasz naturalny obowiązek. Jeżeli niszczymy Matkę Ziemię,  niszczymy siebie i swoje zdrowie, bo ta planeta bez nas sobie poradzi, my bez niej już niekoniecznie. W naszym kraju mamy jeszcze wiele do zrobienia, rynek produktów ekologicznych jest poniżej 10%, a za naszymi zachodnimi granicami miejscami nawet powyżej 30%. Minęły już czasy, kiedy możemy ignorować wpływ pożywienia na nasze zdrowie. Mamy do wyboru sięgać po zdrowe produkty, ekologiczne, albo w przyszłości wydawać więcej na leki.

Fit trenerki i ekspertki od zdrowej żywności przekonują, że zdrowo może znaczyć też smacznie. To wymaga jednak zmiany nawyków, przestawienia myślenia i przyzwyczajeń. Które składniki codziennej diety są Twoim zdaniem najgroźniejsze i powinny zostać zastąpione zdrowszym odpowiednikiem w pierwszej kolejności?

Najgorszy jest wszechobecny cukier, pszenna mąka, bo jest niestety często modyfikowana genetycznie, mleko krowie, z którego trawieniem mamy problem, bo nie mamy enzymu potrzebnego do trawienia laktozy. Poza tym to mleko ogólnodostępne w sklepach, które ma długi termin ważności już coraz mniej ma wspólnego z prawdziwym mlekiem. Ważne też, abyśmy ograniczyli spożywanie mięsa tak jak sugeruje WHO do jednego raza w tygodniu.

Trudno żyć w zgodzie z naturą, gdy dookoła tyle jest sztuczności: w jedzeniu, w przedmiotach codziennego użytku. Jak Ty starasz się realnie walczyć z negatywnymi skutkami zmiany klimatu?

Przynajmniej można próbować, ograniczać, nie wyrzucać, tym bardziej, że Polacy wyrzucają każdego roku do śmieci 9 milionów ton żywności, a w trójce produktów najczęściej wyrzucanych są miedzy innymi wędliny. Warto pamiętać, że największa emisja gazów cieplarnianych pochodzi od przemysłowej hodowli zwierząt. W mojej naturalnej kuchni przygotowuję posiłki bez mięsa, staram się aby nic się nie marnowało, kupuję tyle ile potrzebuję od lokalnych dostawców i przede wszystkim bardzo ograniczyłam zakupy wszystkiego, bo mam wrażenie, że wszystkiego mamy w nadmiarze. Konsumpcjonizm ma niewiele wspólnego z naturą.

Czy z "naturalnym w kuchni" można przesadzić? Wiemy, że po to, co daje nam natura, trzeba sięgać rozsądnie. Z czym należy wyjątkowo uważać? Chciałabym też, byśmy jasno nakreśliły, dlaczego mięso to wcale nie "naturalny" składnik naszej diety jak twierdzą niektórzy.

Ze wszystkim można przesadzić i nawet najzdrowsze produkty mogą stać się dla nas trucizną. Jeżeli sięgamy po czosnek, który jest naturalnym antybiotykiem, to dwa ząbki na jedną osobę to jest absolutnie wystarczająca norma, jeżeli zjemy więcej możemy zacząć źle się czuć i tak jest z większością skarbów natury, które opisałam w dwóch pierwszych książkach "Naturalnie". Kluczem jest zawsze umiar. Mięso natomiast jest pożywieniem martwym energetycznie, które długo się trawi, a też często jest przygotowywane w zły sposób, smażone na niewłaściwym tłuszczu i podawane z ziemniakami i surówką, co jest tym bardziej wyzwaniem dla układu trawiennego. Doprowadziliśmy też do sytuacji, że mięso przemysłowe bywa tańsze niż pietruszka, więc nawet nie chcę wiedzieć ile w środku w takiej piersi z kurczaka jest hormonów i antybiotyków.

Agnieszka Cegielska: "Kieruje nami żądza pieniądza"

Mówiąc o poszanowaniu natury trudno nie porozmawiać o jej fatalnej kondycji na świecie. Mówi się dziś wszędzie i głośno o płonącej Australii, ale przecież problem ten mamy od dawna: widziałam ostatnio hektary wypalonych drzew w kalifornijskim Yosemite, widziałam przerzedzone lasy w naszych polskich górach i wyschnięte jeziora w Ameryce. Czy Twoim zdaniem jesteśmy w stanie oddolnie pomóc matce naturze? Czy cała "robota" leży w rękach wielkich korporacji?

Cała robota leży w każdych rękach: i naszych, i korporacji, i władzy. Wszyscy powinniśmy zdać sobie sprawę, że gramy do jednej bramki, bo kiedy kataklizmy będą coraz większe, to raczej na inną planetę się nie wyprowadzimy bez względu na zajmowane stanowisko. Niestety dopóki będą nami kierować żądza pieniądza i brak umiaru to będziemy niszczyć i tak właśnie w tym rozpędzonym XXI wieku dzieje się to na naszych oczach. W tym momencie nikt nie powinien mieć zdejmowanej odpowiedzialności, bo każdy najdrobniejszym gestem ma wpływ na to co się dzieje, zatem bądźmy zmianą, którą pragniemy widzieć w świecie rozpoczynając od siebie.