Agnieszka Kotulanka ogromną popularność zdobyła dzięki granej od 15 lat roli Krystyny Lubicz w najdłuższym polskim serialu "Klan". Aktorka od dłuższego czasu nie pojawia się jednak na ekranie, bo zmaga się z osobistymi problemami.

Produkcja tasiemca kilkakrotnie zapowiadała już jej powrót na plan, jednak za każdym razem okazywało się, że Kotulanka nie jest jeszcze w stanie pracować. Teraz twórcy serialu zdecydowali się podjąć ostateczną decyzję i zakończą wątek Krystyny Lubicz.

Grana przez Kotulankę postać wróci z leczenia w USA i... umrze na lotnisku na rękach córki.

"Nie będąc w pełni przekonani o całkowitej dyspozycyjności aktorki do grania i - przede wszystkim - nie mogąc bez końca przewlekać i tak już przekraczającego wszelkie rozsądne granice pomysłu scenariuszowego, zdecydowaliśmy się jednak na zakończenie wątku Krystyny" - napisali w oświadczeniu dla "Super Expressu" producenci "Klanu" Paweł Karpiński i Wojciech Niżyński. "Jest to decyzja, która nie przyszła nam łatwo. Agnieszce Kotulance dziękujemy za lata pracy i aktorski udział w powstanie serialu. Życzymy jej powrotu do zdrowia i wierzymy, że będziemy jeszcze mogli podziwiać ją w wielu wspaniałych kreacjach filmowych i teatralnych."

Podobno Agnieszka Kotulanka zgodziła się wystąpić w scenie śmierci granej przez siebie bohaterki, a jej ostatnim słowem będzie melodramatyczne wyznanie "Kocham was".

Będzie Wam jej brakowało? Oglądacie jeszcze "Klan"?

 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gwiazdy serialu "Klan" - Oni grali od początku!