Agnieszka Woźniak-Starak blisko rok temu musiała zmierzyć się ze stratą męża, Piotra Woźniaka-Staraka, który utonął w jeziorze Kisajno na Mazurach. Dziennikarka z oczywistych względów zdecydowała się przerwać na jakiś czas pracę zawodową i całkowicie zniknąć z mediów. Po siedmiu miesiącach postanowiła wrócić, co prawda nie do telewizji, ale do radia. W ubiegłym tygodniu wystartowała jej audycja "Life Balance", którą będzie prowadziła co środę w radiu Newonce. Drugim gościem Woźniak-Starak była Magdalena Boczarska, z którą poruszyła m.in. temat "Sztuki Kochania", wyprodukowanej przez jej męża.

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina męża w audycji

Piotr Woźniak-Starak i Magdalena Boczarska pracowali razem przy filmie "Sztuka Kochania", który podobno powstał głównie dzięki żonie producenta. To ona podsunęła mu książkę Michaliny Wisłockiej i namówiła do tego, aby pomyślał nad jej ekranizacją. Po śmierci Piotra Woźniaka-Staraka Boczarska wyznała, że praca z nim była niesamowita: - Był nieprawdopodobnym wizjonerem i chyba najlepsza osoba jaka w życiu spotkałam. To, że kochał uszczęśliwiać ludzi, że kochał spełniać ich marzenia. Pamiętam, że niejednokrotnie, jak zwierzałam mu się z różnych problemów, to mówił mi: "Co się martwisz? Masz mnie". Wiele osób miało w nim takie naprawdę duże wparcie - mówiła w "TVN Uwaga!".

Agnieszka Woźniak-Starak była obecna podczas kręcenia zdjęć do filmu, a nawet - jak wspomniała w audycji Boczarska - miała własne krzesło z napisem "Żona producenta". Produkcja była ważna dla całej trójki. Potwierdza to szczere wyznanie dziennikarki, na które zdobyła się na antenie radia: - Wierzę w to, że spotkaliśmy się z Piotrem też po to, żeby ten film powstał. Głęboko wierzę, że też po to.

ZOBACZ TEŻ: AGNIESZKA WOŹNIAK-STARAK o mężu: "Piotr bardzo mi imponuje. Zawsze" [WIDEO]