Wzbudzający wiele kontrowersji wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego spowodował, że coraz więcej osób uczestniczy w ulicznych protestach, ale również dzieli się własnymi życiowymi dramatami. Na taki krok zdecydowała m.in. Joanna Kurowska, która wyznała, że w piątym miesiącu ciąży urodziła martwe dziecko. Na odważne wyznanie zdecydowała się także Aleksandra Żuraw, uczestniczka czwartej edycji "Top Model". 

Aleksandra Żuraw: "Jestem dzieckiem ofiary gwałtu"

Modelka na swoim instagramowym profilu postanowiła skomentować obecną sytuację w Polsce. Ola przyznała, że sama nie zdecydowałaby się na aborcję, jednak według niej każda kobieta powinna mieć prawo wyboru. 

- Nie chce nikomu mówić, co jest słuszne. Szanuję każdą osobę, która ma totalnie inne zdanie ode mnie. Jestem za wyborem i nie każda kobieta musi być bohaterką. Może zdecydować jak postąpi.

Na kolejnym InstaStory 27-latka wyznała, że w swoim bliskim otoczeniu zna kobiety, którym zalecano przerwanie ciąży.

- W moim bardzo bliskim otoczeniu były kobiety, którym doradzano terminację płodów z powodu ich wad, które się na to nie zdecydowały. Nie wyobrażam sobie, by tych osób teraz nie było w moim życiu. Są dla mnie bardzo ważni.

Po chwili była uczestniczka "Top Model" zdecydowała się na bardzo odważne wyznanie. 

- Ja jestem osobą, która urodziła się w 1993 roku i żyję, ponieważ aborcja na życzenie w naszym kraju była nielegalna. Jestem córką ofiary bardzo dramatycznego przestępstwa, gwałtu i usiłowania morderstwa. Nigdy o tym nie mówiłam i wątpię, że moja mama będzie pochwalała to, że mówię o tym publicznie, ale wy nie wiecie, przez jakie piekło musiałyśmy obie przejść. I nie wyobrażam sobie, gdyby moja mama jeszcze na przykład wtedy była w ciąży.

Na koniec Ola zwróciła się do swojej matki, która padła ofiarą gwałtu. 

- Mamo, przepraszam Cię za to, co powiedziałam, ale uważam, że to też jest pokazanie twojego heroizmu i tego, jak wielką bohaterką jesteś dla mnie.

ZOBACZ TEŻ: Aleksandra Żuraw chwali się swoją metamorfozą: "W dniu porodu ważyłam 112 kg" [ZDJĘCIA]