Tą sprawa żyje teraz cała Ameryka. W niedzielę 30 listopada media za oceanem obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Alexis Sharkey. Instagramerka była poszukiwana od zeszłego czwartku, po tym jak wyszła z domu podczas awantury, do której doszło w Święto Dziękczynienia. Dwa dni później pochodząca z Houston 26-latka została znaleziona martwa. 

Tajemnicza śmierć Alexis Sharkey

Jak donosi stacja ABC13, nagie ciało influencerki odkrył pracownik publiczny w sobotę około godziny 8 rano lokalnego czasu. Przejeżdżając autostradą międzystanową nr 10 na terenie Teksasu, zauważył wystające z rosnących przy drodze krzaków stopy kobiety. Po Policja potwierdziła, że zwłoki należą do Sharkey. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ciało leżało tam przez noc.

Wokół śmierci młodej Amerykanki jest wiele znaków zapytania. Przyczyna śmierci Alexis Skarkey na razie nie jest znana. Na jej ciele nie znaleziono żadnych widocznych obrażeń. Na razie wiadomo jedynie, że kontakt z Sharkey urwał się w czwartek około godziny 18. W ostatniej rozmowie ze swoimi przyjaciółmi powiedziała im tylko, że doszło do kłótni, choć nie wspomniała z kim, i że wyszła z domu. Mówiła jednak, że nie wsiadła do swojego auta.

Matka instagramerki, Stacey Clark Robinault, w rozmowie z lokalnym serwisem informacyjnym wyznała, że po raz ostatni rozmawiała z córką w środę, gdy przez telefon omawiały szczegóły przyjazdu Alexis na Boże Narodzenie do domu rodzinnego. W styczniu wschodząca gwiazda Instagrama przeprowadziła się bowiem ze swoim mężem do Houston. Z powodu pandemii koronawirusa matka i córka nie widziały się ze sobą od ubiegłorocznych świąt.

O zaginięciu córki dowiedziała się w sobotę, gdy zadzwonił do niej zięć, Tom Sharkey. Wyznała, że choć nie rozmawiała z nią codziennie, to, jak przystało na influencerkę, Alexis nie rozstawała się ze swoim telefonem i za każdym razem odbierała jej połączenia. Tym razem jednak włączała się poczta głosowa.

Mąż Alexis Skarkey reaguje na oskarżenia internautów

Po nadejściu tragicznych wieści mąż zmarłej publikował w mediach społecznościowych serię archiwalnych zdjęć Alexis, w tym jej fotografię w sukni ślubnej. Podziękował wszystkim zaangażowanym za pomoc w poszukiwaniach. Zwrócił się także do tych, którzy "gadają bzdury" na temat jego rzekomego związku ze śmiercią małżonki.

- Gdyby moja żona to widziała, byłaby zawiedziona waszymi działaniami! Wszyscy powinniście się wstydzić - napisał na InstaStory.

- Pomagałem funkcjonariuszom i wydzwaniałem, by dowiedzieć się, co stało się z moją żoną. Następnym razem... zatrzymajcie się i pomyślcie. I uświadomcie sobie! Nie wiecie wszystkiego - dodał.

Funkcjonariusze nie wskazali na razie, czy ich zdaniem śmierć kobiety była wynikiem wypadku czy umyślnego zabójstwa.

CZYTAJ TEŻ: Nie żyje uczestnik "MasterChef Junior". Miał 14 lat