Na planie swojego nowego filmu filmu „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach” aktorka Alicja Bachleda-Curuś opowiedziała ekipie „Dzień Dobry TVN” o planach zawodowych, miłości i synku Henrym.

Okazuje się, że gwiazda nigdy nie marzyła o hucznym ślubie i weselu.

- Nigdy nie marzyłam o momencie, kiedy idę przez kościół w pięknej, białej sukni i wszyscy na mnie patrzą. Nie mówię jednak nie, to zależy od tego kogoś, z kim miałabym stanąć na ślubnym kobiercu – powiedziała Alicja Bachleda-Curuś.

Aktorka zdradziła też, jak jej syn, Henry Tadeusz, radzi sobie w elitarnej szkole w Los Angeles, w której rozpoczął właśnie naukę.

- Synek chodzi do amerykańskiej szkoły i nie mogę doczekać się, kiedy rozpoczniemy tę szkołę pełną parą – stwierdziła Bachleda-Curuś.

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Alicja Bachleda-Curuś - Dostała rolę w... irańskim filmie! Wiemy, ile na zarobi!