Alicja Bachleda-Curuś to niewątpliwie jedna z najpopularniejszych polskich aktorek. Choć gwiazda od lat na co dzień mieszka i pracuje w Los Angeles, to niedawno wyraziła głośno swoją chęć, by częściej pracować w Polsce.

Niedługo na ekrany naszych kin wejdzie nowa polska komedia romantyczna "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach", z Bachledą-Curuś w roli głównej.

Niestety, jak dowiedział się "Fakt", gwiazdy zabraknie na premierze filmu w Warszawie, bo będzie wtedy w USA. Okazuje się jednak, że aktorka ma tak silną pozycję, że... specjalnie dla niej zorganizowana zostanie druga premiera!

– Alicja przekazała jednak, że w tym terminie będzie w USA. Ale za to planuje przyjechać z synem do Krakowa pod koniec lutego – zdradził informator tabloidu, dodając, że właśnie tam odbędzie się druga impreza.

Jak nie trudno się domyślić, takie specjalne traktowanie Alicji Bachledy-Curuś przez producentów filmu nie podoba się innym aktorom.

Są źli, że przez fochy Alicji muszą być na dwóch premierach. Przecież dla nich nigdy takich cyrków nie urządzano – dodało źródło "Faktu".

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Alicja Bachleda-Curuś - Spędziła święta z... Colinem Farrellem?!