„Idol” powrócił na antenę Polsatu po 12 latach. Ta edycja cieszy się sporą popularnością, choć początkowo niewielu sądziło, że program się sprawdzi. Takiego zdania była między innymi Monika Brodka, laureatka  trzeciej edycji programu. Wokalistka w ostrych słowach odniosła się wówczas do muzycznego show.

Monika Brodka potwierdziła, że wtedy program dał szansę wielu młodym talentom, ale dziś jest jednym z wielu, który „produkuje talenty”.  Piosenkarka ma w tym trochę racji. Dziś o programie „Idol” postanowiła powiedzieć parę słów zwyciężczyni pierwszej edycji programu, Alicja Janosz.

ZOBACZ: BRODKA, UNIATOWSKI, JANOSZ "Idol" powraca. Co robią dziś zwycięzcy poprzednich edycji?

Przypomnijmy, że po zakończeniu „Idola” Alicja Janosz nagrała płytę, ale ta niestety, spotkała się z falą krytyki. Piosenkarka na jakiś czas zniknęła z show-biznesu. Powróciła jako szczęśliwa mama a także wokalistka w zespole HooDoo Band. Na swoim blogu Alicja Janosz opowiedziała o jej doświadczeniach z „Idolem”.

Zdecydowanie nie jestem przykładem udanej kariery uczestnika talent show, mimo świetnej trampoliny jaką był dla mnie pierwszy w Polsce „Idol”. Ale z własnej woli zdecydowałam się na długą przerwę w karierze na rzecz studiów i poszukiwania własnej drogi oraz równowagi i własnej muzyki. Dziś, grając w zaciszu domowym na mojej ukochanej gitarze akustycznej, piszę niszowe jak na nasz rynek piosenki. -napisała na blogu.

Jak ona wspomina "Idola"?

Udział w takim programie jak Idol, to duży balast emocjonalny. Znam kilkoro wrażliwców (stoję na ich czele), których udział w talent show i związana z nagłym sukcesem presja oraz masowa krytyka (również za decyzje, których sami nie podejmowali) nieźle ich poraniły. Nikt nie lubi być przecież obrażany i traktowany podmiotowo. A będąc na świeczniku, możesz być pewien, że doświadczysz tego w nadmiarze. W czasach internetu, gdzie każdy frustrat czuje się bezkarnym bogiem, niestety, nienawiść płynie szerokimi strumieniami w stronę wszystkich osób, które chcą się dzielić swoimi talentami, pasją czy umiejętnościami.

Alicja Janosz dała swoim czytelnikom także radę, którą warto się stosować idąc do takiego show.

Nie interesuj się opiniami innych, recenzjami i plotkami, a swoją energię przekieruj na to, na co masz wpływ i co Cię wzbogaca. Krytyka jest wskazana, gdy jest konstruktywna i może zapoczątkować zmianę na lepsze. Miej świadomość, że hejting dotyczy wszystkich znanych osób, nie tylko Ciebie, a do konstruktywnej, życzliwej krytyki daleko mu. Poza tym, nienawistne i prymitywne komentarze nie mówią niczego o Tobie, a jedynie o ich autorach. - pisze Janosz.

Jak myślicie, czy tegoroczna edycja "Idola" wykreuje gwiazdy na miarę Ani Dąbrowskiej, Moniki Brodki czy Stanisława Uniatowskiego?