W trzecim odcinku "Ameryka Express 2020" przed uczestnikami stało naprawdę wymagające zadanie. Musieli oni udać się na aktywny wulkan, grzebać w stercie śmierdzących butów i jak zwykle szukać noclegu w trudnych warunkach. Sprawdźcie, co działo się w kolejnej odsłonie programu.

"Ameryka Express 2020" - pierwszy romans?

Odcinek zaczął się od próby znalezienia miejsca do spędzenia nocy w jednej z gwatemalskich wiosek. Braciom Collins zaimponowało uczucie łączące Małgorzatę Heretyk i Ernesta Musiała, którzy razem z nimi szukali noclegu:

Fajnie się zachowują względem siebie. Na pewno poradzą sobie w życiu, mają ogrom szczęścia - mówili bracia.

Paweł Deląg w międzyczasie kontynuował podbijanie gwatemalskich serc swoim aktorskim dorobkiem:

To naprawdę ważny katolicki film. To jest mój film. To dla ciebie - mówił, wręczając płytę DVD jednej z kobiet napotkanych na ulicy. Dzięki temu jego parze udało się zdobyć nocleg.

Ciekawie zaczęła prezentować się też relacja między przyjaciółką Karoliny Pisarek, Martą Gajewską Komorowską a synem Grażyny Wolszczak, Filipem. Śliczna modelka wpadła mu w oko, czego syn aktorki nie próbował ukrywać.

"Ameryka Express 2020" - ekstremalne przygody w trzecim odcinku

W tym odcinku przeżyjecie coś naprawdę ekscytującego - zapowiedziała Daria Ładocha i nie myliła się. Cała grupa miała ścigać się do wulkanu Pacaya. Misją było ugotowanie na twardo jaj na kraterze, których jak największą ilość gwiazdy miały dostarczyć prowadzącej.

Wspinaczka okazała się być najtrudniejszym do tej pory wyzwaniem fizycznym dla uczestników. Wulkan położony jest na wysokości 2569 m n.p.m., co stanowiło niemałą barierę do pokonania dla zaczynających odczuwać pierwsze symptomy zmęczenia wyścigiem bohaterów show.

Po dotarciu do krateru okazało się, że tyle samo trudu co wspinaczka przyniosło gotowanie jajek. Przebiegało ono wolniej niż spodziewali się tego uczestnicy.

Walka o ugotowane jajka w rzeczywistości okazała się być sukcesem w wykonaniu braci Collins. W strugach deszczu do Darii dotarli tuż za nimi Małgosia i Ernest. Nadal jednak nie był to jeszcze moment byśmy dowiedzieli się, kto otrzyma immunitet w związku z największą liczbą dostarczonych jajek.

Następna konkurencja polegająca na grzebaniu w stercie butów miała jednej z par przynieść amulet, o który walczyły trzy pierwsze pary z poprzedniego zadania. Trafił on w ręce Małgorzaty i jej ukochanego, podobnie jak immunitet zdobyty za największą ilość ugotowanych na twardo jajek.

W następnym odcinku pary będą mieszać się między sobą, a jedna z par odpadnie.