Niewątpliwymi gwiazdami najnowszego odcinka programu byli Różal i Bartosz. Para zyskała szansę ponownego wzięcia udziału w show. By wrócić do programu, musieli pokonać dokładnie taką sama trasę jak pozostali,  zrobić zdjęcia przynajmniej dwóm parom i być na co najmniej przedostatniej pozycji. Czy udało im się wrócić do gry?

"Ameryka Express": kolejne przygody uczestników

I tym razem nie zabrakło wyznań bohaterów show. Bracia Collins przyznali, że mimo niekończących się spięć, są połączeni silną więzią:

Trochę się nie lubimy, ale bardzo się kochamy - powiedział Rafał Collins, który wyznał też, że przez wczesne oddanie się pracy nie miał okazji zrobić matury i poznać szkolnych przyjaciół.

Niestety nadal nie doczekaliśmy się wątku prawdziwej rywalizacji. Bracia na mecie pierwszego etapu stanęli razem z Pawłem Delągiem i jego przyjacielem, bowiem uznali, że tak będzie "fair play". Najwidoczniej w uczestnikach show jeszcze nie zrodziła się wola walki. Wydaje się, że jedyną parą, która naprawdę ma poczucie udziału w konkursie są Karolina i Marta, które zdobyły amulet wart 10 tysięcy złotych.

Zauważyłyśmy, że już nie ma takiego miłego wzroku na nas - powiedziały modelki po kolejnej wygranej.

Kolejna faza była już wyścigiem eliminacyjnym. Zanim jednak uczestnicy programu stanęli do walki, musieli spędzić noc w kolejnym nieznanym im wcześniej miejscu.

Jak ludzie tu żyją, nie wierzę w to. Będziemy spały z nimi wszystkimi w jednym pomieszczeniu. Jest mi strasznie przykro, że ludzie muszą tak mieszkać - powiedziała zaskoczona Karolina Pisarek, która na co dzień dzieli swoje życie między Polskę a Stany Zjednoczone. Uderzyło mnie to strasznie, człowiek zdaje sobie sprawę, jak bardzo jest szczęśliwy w swoim świecie. Zauważyłam, że ci ludzie są szczęśliwi nie mając nic. Prawdopodobnie też nie doświadczyli niczego lepszego.

Warto też odnotować, że był to bodaj pierwszy odcinek, w którym Paweł Deląg nie chwalił się, że jest znanym polskim aktorem. Za to Różal nie omieszkał przypomnieć o tym fakcie w rozmowie ze swoim partnerem:

Widziałem, że gdzieś tu w sklepach można było dostać "Quo Vadis". Pewnie zaopatrzył całą Gwatemalę - śmiał się.

Tym razem na mecie ostatnie były Patrycja i Żaneta, jednak dzięki czarnej kopercie nie było eliminacji. Oznacza to, że w następnym odcinku na pewno z programem pożegna się jedna para. O tym, że Różal i Bartosz nie wylecieli z Ameryki Południowej uczestnicy jeszcze się nie dowiedzieli...