Przyjaciele mówili wtedy, że jest nadwrażliwa i nieprzystosowana do twardych reguł rządzących show-biznesem. Dlatego uciekała w używki – narkotyki i alkohol były codziennością piosenkarki. Niestety, nie znalazł się nikt, kto mógłby jej pomóc uporać się z tymi demonami. 23 lipca spełniły się najczarniejsze scenariusze kreowane wcześniej przez media. Amy została znaleziona martwa w swoim domu w londyńskiej dzielnicy Camden. Na szczęście dla fanów zostawiła „spadek”. Niedawno na rynku ukazała się płyta zawierająca niepublikowane wcześniej nagrania. Do kupienia są także ubrania z kolekcji sygnowanej przez zmarłą gwiazdę.