Andrzej Duda, który 6 sierpnia złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i oficjalnie rozpoczął drugą kadencję głowy państwa, udał się na zasłużony wypoczynek. Prezydent wraz z najbliższym spędził upalny weekend w ośrodku wypoczynkowym w Juracie na Półwyspie Helskim, gdzie oddawał się urokom sportów wodnych. Niestety, jak informuje "Super Express" najważniejsza osoba w państwie podczas jazdy skuterem wodnym uległa "groźnemu wypadkowi". Mimo że sytuacja wyglądała naprawdę niebezpiecznie, wszystko dobrze się skończyło, a prezydent nie odniósł poważniejszych obrażeń. 

Na ratunek głowie państwa od razu ruszyli znajdujący się w okolic funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Mundurowi wyciągnęli z wody Andrzeja Dudę oraz towarzyszącą mu podczas jazdy pasażerkę. Dziennikarze dziennika nie ustalili na razie, czy prezydent posiada patent sternika motorowodnego, który jest wymagany do sterowania skuterem wodnym. Wiadomo jedynie, że motor, kierowany przez zwycięzcę tegorocznych wyborów potrafi rozpędzić się nawet do 120 kilometrów na godzinę. 

Zdjęcia z wodnej przejażdżki Andrzeja Dudy możecie zobaczyć TUTAJ >> 

ZOBACZ TAKŻE: Dawid Podsiadło podczas koncertu zwrócił się do Kingi Dudy. "Taki ładny apel miałaś"