Andrzej Gmitruk nie żyje. Wybitny trener, pod którego okiem trenowali m.in. Tomasz Adamek i Andrzej Gołota, zmarł w wieku 67 lat. Andrzej Gmitruk zginął w pożarze, który wybuchł 20 listopada nad ranem w jednym z domów jednorodzinnych w Hipolitowie. Okoliczności i przyczynę tragedii ustalają policja i prokuratura. Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci Andrzeja Gmitruka. " - Do tej pory wiadomo, że bezpośrednią przyczyną pożaru było zapalenia się mebla na tarasie domu, w którym mieszkał Andrzej Gmitruk. W nocy z 19 na 20 listopada przebywał on sam w swojej posiadłości" – powiedział oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim w rozmowie z Faktem. 

Zmarł Andrzej Gmitruk

Przyczyna śmierci Andrzeja Gmitruka jest nadal badana. Prokuratura ma wyjaśnić okoliczności śmierci trenera w najbliższych dniach:

"– Z tego, co mi przekazano wynika, że być może śmierć Gmitruku nie była spowodowana pożarem. Przecież sam dom nie spłonął, tylko ogniem zajął się taras posesji. To jednak tylko przypuszczenia. W najbliższych dniach wyjaśni je prokuratura, która zajęła się sprawą" – mówi aspirant Marcin Zagórski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim.

Andrzej Gmitruk był wybitnym trenerem bokserskim. Swoją pracę w Polskim Związku Bokserskim zaczął w 1976 roku, jako trener kadry juniorów. Dwa lata później zaczął trenować kadrę Legii Warszawa. Pod jego okiem rozwijali się Tomasz Adamek, Andrzej Gołota, Henryk Petrich, Dariusz Kosedowski, czy Artur Szpilka. Przez wiele lat był też trenerem kadry Norwegii. Od 2012 roku komentował walki bokserskie w Polsat Sport.

O śmierci Andrzeja Gmitruka poinformował Karol Mielcarek na Twitterze.