Andrzej Piaseczny bardzo rzadko wypowiada się publicznie na temat swojego życia prywatnego i niemal w ogóle nie mówi o swoim życiu uczuciowym. Niewiele wiadomo o jego związkach, chociaż plotkuje się, że przez wiele lat był ze starszą od siebie kobietą o imieniu Mirka. - Ludziom nie mieściła się w głowie prosta prawda, że ktoś taki jak ja może żyć w związku ze starszą od siebie kobietą i w dodatku wychowywać z nią dzieci. Szukali jakiegoś klucza do tej zagadki. Pojawiły się nawet stwierdzenia, że Mirka to tylko przykrywka - mówił w rozmowie z "Onetem".

Niektórzy twierdzą, że Piaseczny unika pytań o związki, bo nie chce otwarcie mówić o swojej orientacji. Zapytany w 2008 roku o to, czy był w związku z Michałem Pirógiem, odpowiedział: - Zaczynam umierać ze śmiechu z powodu tego, że temat mojej seksualności jest nieodmiennie obecny w ludzkiej ciekawości co najmniej tak długo jak nagrywam piosenki. Pozwolę sobie jednak na to, żeby moje życie prywatne, było prywatne właśnie, tzn. toczyło się dla mnie i osób mi najbliższych. Z dużym uśmiechem mówię - nie potwierdzam, nie zaprzeczam!

Andrzej Piaseczny jest w związku. Kim jest jego druga połówka?

Teraz jednak wokalista postanowił otworzyć się i zdradzić kilka szczegółów z życia osobistego w programie "Kulisy sławy Extra". Przyznał, że jest zakochany, ale nie ma zamiaru pokazywać światu swojej drugiej połówki.

- Nie interesuje mnie takie bulwarowe pokazywanie się, że dzisiaj jestem w tym miejscu i z tą osobą. W innym momencie, w innym miejscu z inną osobą. Nie jestem człowiekiem samotnym. Tworzę relację. Mam nadzieję, że ona będzie długotrwającą. Jeśli kiedykolwiek będę chciał wychodzić z nią do świata - czego nie wykluczam, bo ja sam, patrząc na siebie, wiem jak się zmieniam przez lata, wiem, jak jestem coraz bardziej spokojny i rozsądny, i otwarty - nie chcę mieszać prywatności ze swoją rozpoznawalnością. To wcale nie znaczy, że ja się czegoś boję.

Andrzej Piaseczny dodał również, że nie wyklucza iż w przyszłości stanie na ślubnym kobiercu:

- Nie chcę istnieć w przestrzeni medialnej jako: „dobrze, a to jest moja żona” czy: „to jest mój mąż”, „to są moje dzieci” itd. „Popatrzcie jak my żyjemy”. Gdybym chciał wstąpić w związek małżeński, to być może pokazałbym to światu wtedy. Jako kropkę nad „i”- dodał.