Angelina Jolie ma poważny problem. Jej biologiczna córka ze związku z Bradem Pittem, 13-letnia Shiloh Jolie-Pitt, chce zamieszkać z ojcem. Podobno planowała nawet uciec z domu. Jak podają amerykańskie tygodniki, Shiloh kiepsko dogaduje się z matką. To o tyle dziwne, że Angelina zawsze wspierała córkę i pozwalała jej na wszystko. Jolie głośno mówiła też o swojej akceptacji dla poczucia tożsamości płciowej Shiloh. Dziewczynka od najmłodszych lat nie identyfikowała się bowiem ze swoją płcią - naśladowała braci, ubierając i zachowując się jak chłopiec, ścinała włosy na krótko, a po pewnym czasie poprosiła, by zwracać się do niej per John. Również Brad Pitt w pełni zaakceptował wybór córki. Okazuje się, że teraz to właśnie z nim Shiloh ma lepszy kontakt. Podobno marzy nawet, by z nim mieszkać. Rzekomo chciała nawet uciec z domu...

Angelina Jolie póki co sprawuję pełnię opieki nad szóstką dzieci - trojgiem adoptowanych i trojgiem biologicznych, których ojcem jest Brad Pitt. Aktor widuje dzieci tylko kilka razy w miesiącu. Nie wiadomo, ile jeszcze potrwa ten układ, bo rozwód Jolie i Pitta nie wciąż nie został sfinalizowany. A ostateczne uzgodnienia mogą wpłynąć na podział opieki nad dziećmi pary.

Podobno Angelina ogranicza Bradowi kontakty z dziećmi i niektóre z nich się buntują. Najbardziej właśnie Shiloh. Córka pary bardzo tęskni za ojcem i chciałabym z nim mieszkać, a przynajmniej zostawać pod jego opieką wtedy, gdy Angelina wyjeżdża do Europy lub Azji. Tymczasem Shiloh musi podróżować z Jolie. Zaś najbardziej nastolatka marzy o tym, by przenieść się do dziadków - rodziców Pitta, którzy mieszkają na ranczu.

Oczywiście, nie wiadomo, ile prawdy jest w tych donosach, bo tabloid "National Enquirer", który zapoczątkował ten temat, słynie z fabrykowania newsów na temat gwiazd.