Rozwód Angeliny Jolie i Brada Pitta sprawił, że zaczęliśmy patrzeć na słynną aktorkę nieco inaczej. Dotychczas Angelina Jolie była niemal ucieleśnieniem dobroci i wielkiego serca. Ale odkąd bezceremonialnie pozbawiła męża kontaktu z szóstką dzieci (wychowywali wspólnie troje biologicznych i troje adoptowanych) oraz bez uprzedzenia złożyła papiery rozwodowe, na jej nieskalanym wizerunku pojawiła się rysa.

Okazuje się, że Angelina Jolie jest kobietą bezwzględną, zdeterminowaną, która nie zwraca uwagi na to, że rani innych. Doniesienia z Hollywood mówią, że Brad Pitt nie może się pozbierać po radykalnym kroku swojej żony, nie ma z nią żadnego większego kontaktu.

ZOBACZ: Brad Pitt w końcu mógł zobaczyć dzieci. Co na to Angelina?

Informator serwisu Radar Online nazywa nawet Angelinę Jolie maszyną bez serca. Podobno tuż po złożeniu pozwu rozwodowego aktorka rozpoczęła bezwzględny i automatyczny proces usuwania Brada Pitta ze swojego życia. I to dosłownie! Otóż Angelina planuje usunąć wszystkie tatuaże związane z Pittem, a ma m.in. wytatuowane na ramieniu współrzędne geograficzne miejsca urodzenia aktora oraz romantyczny tatuaż, jaki wykonali sobie oboje w Kambodży.

To nie pierwszy raz, kiedy Angelina Jolie pozbywa się jakichkolwiek znaków miłości do swojego partnera. Po rozstaniu z aktorem Billym Bobem Thortonem pozbyła się jego imienia z ramienia.

Czyżby Angelina Jolie była zupełnie inną osobą, niż sądziliśmy...?

ZOBACZ TAKŻE: To naprawdę koniec! Brad Pitt i Angelina Jolie rozwodzą się po zaledwie dwóch latach małżeństwa. Co się stało?