Angelina Jolie (44) wzięła udział w specjalnym evencie Disneya - tego dnia promowano najnowsze produkcje wytwórni, a także ich gwiazdy. Jolie, jak wiadomo, wystąpiła w kasowym hicie "Maleficent", a już niedługo będziemy mogli ją oglądać w drugiej części filmu: "Maleficent: Mistress of Evil". Razem z Angeliną główne role w produkcji grają Elle Fanning i , których także nie zabrakło na wydarzeniu.

Jolie, jako jedyna z aktorek, postawiła na surową czerń. Jednak wyraz jej twarzy w ogóle nie był ponury! Angelina śmiała się szeroko, żartowała, a w gronie koleżanek z planu czuła się bardzo swobodnie. Widać od razu, że gwiazda jest w dużo lepszej formie niż ostatnio. Wciąż jest bardzo szczupła, ale na pewno nie wygląda niezdrowo.

Angelina Jolie pracuje obecnie na planie filmu "Those Who Wish Me Dead" oraz superprodukcji Marvela "Eternals". Niedawno nakręciła też w Paryżu nową reklamę perfum Guerlain, marki, której jest twarzą. Nie narzeka więc na brak zajęć. Jednak mimo sporej ilości pracy, Jolie coraz częściej spotyka się z przyjaciółmi, a nawet - jak donoszą amerykańskie media - jest gotowa na nowy związek. Czyżby zła passa, której aktorka doświadczała od czasu rozstania z Bradem Pittem w 2016 roku, nareszcie się skończyła...?

Przy okazji przypomnijmy, że najstarszy syn Angeliny Jolie i Brada Pitta właśnie skończył 18 lat. Zobacz, jak dziś wygląda Maddox Jolie-Pitt>>