Angelina Jolie udzieliła wywiadu Vanity Fair - ważnego, szczerego i przełomowego. Było to pierwsze publiczne zabranie głosu przez Angelinę w prasie na temat jej szokującego rozstania z Bradem Pittem. Przypomnijmy, że pod koniec 2016 roku para niespodziewanie wystąpiła o rozwód. Piękna bajka o miłości Brada i Angie skończyła się bezpowrotnie, a na jaw zaczęły wychodzić coraz bardziej niefajne informacje... Przemoc psychiczna, fizyczna, nadużywanie alkoholu, marihuany, ciągłe kłótnie i depresje... Jakby tego było mało, Angelina Jolie próbowała nawet pozbawić Brada praw do opieki nad szóstką ich dzieci. Dziś stosunki między małżonkami nieco się unormowały, ale Pitt wciąż nie ma kontaktu z najstarszym synem, Maddoxem. Nastolatek, którego Angelina adoptowała, gdy była jeszcze żoną Billy''ego Boba Thorntona, stanął murem za matką i całkowicie zerwał kontakty z ojcem. Teraz cała rodzina uczy się żyć na nowo, czekając na orzeczenie przez sąd warunków rozwodu. Najpierw łzawego wywiadu o kulisach rozstania udzielił Brad Pitt, potem Angelina Jolie. Ale wywiad Jolie nie wszystkim się spodobał - a nawet jej samej nie przypadł ostatecznie do gustu... Jolie zarzuciła "Vanity Fair" manipulację! Czy słusznie?

Angelina Jolie jest oburzona tym, jak dziennikarka Vanity FairEvgenia Peretz, zmanipulowała jej opowieść o castingach na planie jej nowego filmu "First They Killed My Father". Paradokument, jaki Jolie nakręciła dla Netflixa w Kambodży, jest jej najważniejszym osiągnięciem w karierze - tak przynajmniej twierdzi sama Angelina - oraz rodzajem hołdu złożonego krajowi, który odmienił jej życie. Poszło o fragment, w którym opisano proces castingu dzieci do filmu Jolie. Podobno jednym z elementów castingu była specyficzna "gra". Chodziło o wręczenie ubogim kambodżańskim dzieciom sporej sumy pieniędzy i poproszenie ich, by zastanowiły się, na co by ją wydały. Następnie pieniądze zostałyby dzieciom odebrane. Celem "gry" było sprawdzenie, jak dzieci radzą sobie z ukazywaniem trudnych emocji. Taki proceder rzeczywiście mógłby się wydawać nieco sadystyczny. Angelina Jolie twierdzi jednak, że nic takiego nie miało miejsca, a gdyby było inaczej - ona zareagowałaby jako pierwsza. Tłumaczy też, że podczas castingu obecni byli psychologowie, jak również rodzice dzieci. Jolie przekazała mediom, iż jest oburzona i zasmucona taką manipulacją jej opowieści ze strony Vanity Fair. Tymczasem magazyn twierdzi, że... o żadnej manipulacji nie ma mowy! Zapewnia też, że dysponuje nagraniem audio całej rozmowy z Angeliną, gdzie można usłyszeć jej opowieść o amoralnym castingu.

ZOBACZ TEŻ: Angelina Jolie o rozstaniu z Bradem Pittem w Vanity Fair: Zrobiło się między nami źle

Prawnik Angeliny Jolie już skontaktował się z redakcją Vanity Fair, żądając natychmiastowego usunięcia spornego fragmentu z wydania internetowego wywiadu, jakie znajduje się na stronie magazynu, a także zamieszczenia stosownego wyjaśnienia w samym magazynie. Redakcja odmawia jednak zamieszczenia tłumaczeń czy przeprosin oraz bierze w obronę Eugenię Perez, powołując się na posiadane nagranie rozmowy. Ciekawe, jaki będzie finał tego konfliktu. Ale coś nam się wydaje, że był to ostatni wywiad, jakiego Angelina Jolie udzieliła Vanity Fair...