Rozwój intenretu bardzo ułatwił gwiazdom nawiązywanie kontaktu ze swoimi fanami. Niestety, niekiedy takie relacje zaczynają przybierać bardzo niebezpieczne kształty. Ofiarami stalkingu, czyli uporczywego nękania, padło już kilka polskich gwiazd - do problemów z prześladowcami przyznały się już m.in. Dominika Ostąłowska, Małgorzata Foremniak czy Małgorzata Kożuchowska.

Teraz do tego grona dołączyła też Ania Rusowicz. Wokalistka wyznała w rozmowie z "Claudią", że od lat nęka ją jedna z fanek, a cała sprawa zaczęła się bardzo niewinnie!

- Zaczęła pisać do mnie pewna dziewczyna. Miła - miałam wrażenie. Mówiła, że podoba się jej moje śpiewanie, zasypywała serdecznymi słowami. Pomyślałam: “Bratnia dusza”. Pisała do mnie dużo i często. “Zaczepiała” za każdym razem, gdy byłam przy komputerze. Jeśli nie odpisywałam, irytowała się. Żądała, żebym była do jej usług. Zaniepokoiła mnie niesłychana nachalność. Nie przypuszczałam jednak, że może być groźna. Zaczęła mnie nękać telefonami. Milczałam, ale ona zwiększała presję. Dzwoniła o każdej porze dnia i nocy, jakby była w amoku. Czułam, że zaciska mi się na szyi pętla. Odrzucałam połączenia – wykręcała mój numer bez przerwy, po kilkadziesiąt razy z rzędu. W końcu ustawiłam opcję automatycznego odrzucania, zmieniłam numer. Po kilku dniach już go jednak miała - wyznała Ania Rusowicz.

Gwiazda przyznała też, że mimo zaangażowania do pomocy w zakończeniu tej sprawy prawnika, jej stalkerka wciąż ją prześladuje!

- Rano wstawałam: w telefonie 150 sms-ów od niej. Włączam komputer, a tam 200 e-maili: “Nigdy się ode mnie nie uwolnisz!”. W chorej głowie tej kobiety moje życie stało się jej życiem. Myślałam już, że się skończyło, ale nie, wciąż zatruwa mi życie i odbiera energię. Wolałabym napisać fajną piosenkę, zamiast zajmować się tą sprawą. Chcę się uwolnić od tej kobiety. Z drugiej strony szkoda mi tej osoby, bo nie ma swojego życia. Żyje moim. Dla mnie jest przegrana… Zatrudniłam adwokata, mam nadzieję, że mi pomoże i prokuratura wreszcie zajmie się moją sprawą. Marzę, żeby kiedyś spojrzeć na komórkę i nie mieć od tej dziewczyny żadnej wiadomości.

Miejmy nadzieję, że Ani Rusowicz uda się rozwiązać ten problem jak najszybciej.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Ania Rusowicz - O swoim zdrowiu