Ania Wendzikowska od lat pracuje jako dziennikarka. Na co dzień przeprowadza wywiady z gwiazdami, nierzadko tymi święcącymi triumfy w Hollywood. Teraz rusza z nowym projektem - marką odzieżową, nad którą pracowała od wielu miesięcy. Efekty pracy dziennikarki można od kilku tygodni podziwiać na jej profilu instagramowym, a sukienki Ani noszą już m.in. Gabi Drzewiecka czy Kasia Cichopek.

Część z Was już się domyśliła, że to nie tylko promocja, ale że mam z marką coś wspólnego,a ja testowałam odzew, pokazując Wam prototypy od miesięcy... - napisała na Instagramie.

Ania Wendzikowska wypuszcza linię odzieżową

Dziennikarka de facto od dłuższego czasu publikowała zdjęcia, na których oznaczała markę Loriini. Nie każdy domyślił się, że to jej dziecko.

Pracowałam nad tym od lipca. Pandemia zastała mnie tuż przed końcem, nie zdążyłam zrobić sesji wizerunkowej, która miała być gdzieś w tropikach spójnie z koncepcją marki, papugi, jakąś dżungla itp. Pracując w show-biznesie, telewizji od kilkunastu lat luźno jestem też związana z modą. Chciałam połączyć różne style, które obserwuję w różnych miejscach świata podczas podróży. Wyciągnąć z nich to, co mi się podoba. Zsyntetyzować. Chciałam, żeby było kobieco i kolorowo, a jednocześnie klasycznie, żeby to były ubrania, w których kobiety nie będą się czuły przebrane - tłumaczy nam Ania.

Wszystko jest bardzo moje. Sama wybierałam wszystkie materiały, brałam udział w procesie tworzenia na każdym kroku. Testowałam każdy z modeli od ponad pół roku. Na wywiadach, wyjazdach, w studio, na Oscarach. Mam team, z którym nad tym pracuję. Wspólniczkę. Wszystko szyjemy w Polsce, z super materiałów - dodaje.