Anita Lipnicka i John Porter byli modelową parą polskiego show biznesu. Bez skandali, romansów, publicznego prania brudów. Zawsze prezentowali się z wielką klasą i wciąż podkreślali, jak bardzo się kochają i szanują. Co się więc stało, że po 12 latach ten idealny związek się rozpadł?

Jak dowiedział się "Fakt", para już dawno nie żyła razem, przygotowywała swoje sprawy do rozstania na długo przedtem, zanim potwierdziła publicznie wiadomość o rozstaniu.

Informator "Faktu" zapewnia, że za rozstaniem Lipnickiej i Portera nie stoi żadna zdrada, kłótnie, nie ma żadnej sensacji. Ich miłość po prostu wypaliła się, więc trzeba było sprawę zakończyć i dać sobie wolność. 

Po związku o tak długim stażu, zawsze jest kilka ważnych spraw do uregulowania. Przede wszystkim opieka na córką Polą. Jej dobro jest najważniejsze, więc padła wspólna decyzja o podzieleniu opieki po równo między rodziców. Pozostają też nieruchomości, które były wspólną własnością pary. Jak donosi informator "Faktu", w sprawie podziału majątku też osiągnięto porozumienie. Anita Lipnicka zostanie w wielkiej posiadłości nad jeziorem, a John Porter, bardziej przywiązany do warszawskiego mieszkania, dostanie je na własność.

Ale najważniejszą informacją dla fanów piosenkarzy jest to, że wciąż zamierzają wspólnie koncertować. Zobaczymy więc jeszcze byłych partnerów razem, ale tylko na estradzie.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Anita Lipnicka i John Porter - Rozstali się!