Anja Rubik bardzo mocno zaangażowała się w obronę praw kobiet, w tym ich dostępu do antykoncepcji oraz aborcji. Modelka jakiś czas temu napisała list do premier Polski Beaty Szydło, zaś do głośnego Czarnego Protestu zaprosiła swoje słynne znajome z całego świata. Dzięki Anji o polskich kobietach walczących o swoją wolność zrobiło się głośno. Dziś Rubik również wystąpiła na wiecu podczas Międzynarodowego Strajku Kobiet. Anja Rubik zwróciła się do kobiet w Warszawie. W tłumie były m.in. Magdalena Cielecka, Krystyna Janda i Kinga Rusin. Później, już po marszu, Anja pojawiła się w programie "Kropka nad i" Moniki Olejnik w TVN 24. Razem z nią gościem dziennikarki był prezydent Słupska, Robert Biedroń. Anja powiedziała, że w manifestacji udział wzięło tysiące Polek, ale było też bardzo dużo mężczyzn. Rubik w rozmowie z Olejnik ostro krytykowała ostatnie poczynania polskiego rządu.

Nie rozumiem zachowania polskiej premier - powiedziała Anja.

Później modelka dodała:

Jedyną drogą do ograniczenia liczby aborcji w Polsce jest edukacja seksualna młodzieży.

My walczymy o to, żeby kobiety miały wybór. A jest to przekazywane w taki sposób, że traktujemy aborcję jako antykoncepcję i że ja walczę o to, żeby zabijać dzieci!

Z Anją Rubik zgodził się Robert Biedroń, który podkreślił też, że Polki nie mogą liczyć na wsparcie kobiet, które są w obecnym rządzie:

Te strażniczki patriarchatu w rządzie robią wszystko, żeby przedłużyć piekło kobiet.

ZOBACZ TEŻ: Te gwiazdy wzięły udział w Międzynarodowym Strajku Kobiet 8 marca