Anna Dereszowska w wieku 8 lat przeżyła wielką tragedię, gdy na raka zmarła jej ukochana mama. Gwiazda bardzo przeżyła to odejście, zwłaszcza, że choroba jej mamy długo nie była dobrze zdiagnozowana.

Nic więc dziwnego, że teraz Dereszowska, która sama jest już mamą, bardzo dba nie tylko o własne zdrowie, ale również o profilaktykę innych kobiet.

- Rak jajnika w większości przypadków nie daje żadnych wyraźnych objawów, dopiero na późniejszym etapie choroby mogą się pojawić bardzo niecharakterystyczne objawy, np. bóle brzucha czy utrata wagi. Moja mama też chudła, ale nikt z nas nie sądził, że to może być rak. Dlatego tak ważna jest diagnostyka, do której chcę nakłaniać kobiety. Ta choroba w znacznym stopniu jest uwarunkowana genetycznie, kobiety powinny się więc dowiadywać, czy u nich w rodzinie ktoś nie chorował. I wtedy zrobić sobie badania genetyczne - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" Anna Dereszowska.

Gwiazda zapewnia, że mówienie wprost o nowotworach narządów intymnych nie jest krępujące, a te schorzenia powinny być znane każdej kobiecie.

- Jestem przekonana, że im więcej kobiet będzie świadomych, że trzeba regularnie chodzić do ginekologa i się badać, to mniej będzie niepotrzebnych tragedii - przekonuje Dereszowska.

Aktorka przyznała, że ona sama nie może pozwolić sobie na żadne problemy ze zdrowiem, bo jest mamą dwójki małych dzieci.

- Ja mam dwoje dzieci, Lenkę oraz Maksa, i badam się regularnie, aktywnie spędzam czas, bo to dla nich muszę być silna i zdrowa - powiedziała stanowczo Anna Dereszowska.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Anna Dereszowska - Pokazała nogi na modowej imprezie!