Top modelka, od niedawna również bizneswoman opowiada nam, jak wygląda jej dzień wolny od pracy, który spędza w Nowym Jorku.


Godzina 5:00

Tak wcześnie budzę się po powrocie z Polski. Zanim wstanę z łóżka, oddycham głęboko i wmawiam sobie, że to będzie wspaniały dzień. Dodaje mi to energii do działania. Później podgrzewam wodę i wypijam ją z cytryną. Następnie zaparzam herbatę, mam ich wiele w różnych odmianach i smakach. Na śniadanie robię sobie sok z jarmużu, szpinaku, jabłka, cytryny i buraka. Jem też pudding chia: nasiona chia zalewam mlekiem migdałowym lub owsianym i wkładam na noc do lodówki. Nad ranem są nasiąknięte i smakują przepysznie. Dodaję do nich powidła i posypuję orzechami. Alternatywą jest jogurt naturalny z mnóstwem ziaren i orzechów.

 Godzina 6:00

Sprawdzam e-maile, potem biorę prysznic. Jeżeli pracuję, już o 7.30 jestem w taksówce, w drodze na zdjęcia. Na co dzień nie maluję się, bo chcę, aby moja skóra odpoczęła i zwyczajnie... nie potrafię tego robić!

 Godzina 9:00

W wolne dni wybieram się na jogę do klubu Pure Yoga. Zajęcia trwają 1,5 godziny, jestem po nich mokra od potu. Daję z siebie naprawdę wszystko! Po jodze spotykam się z przyjaciółkami i około godziny 12.00 idziemy na pyszny lunch. Uwielbiam sałatkę z awokado i ziarnami, z oliwą z oliwek, kaszą gryczaną bądź quinoa. Do tego piję wodę kokosową lub kolejny sok.  

 Godzina 15:00

Odwiedzam kosmetyczkę, robię manikiur i pedikiur. Uwielbiam też masaże, w Nowym Jorku mam swoje ulubione salony masażu, w Polsce niestety jeszcze nie. Tę przyjemność zostawiam sobie zawsze na powrót z kraju do Ameryki. 

 

Godzina 17:00

Dzwonię do rodziców, pytam o mojego psa Salwadora, sprawdzam, co dzieje się w warszawskiej restauracji Think Love Juices, której jestem współwłaścicielką. O tej porze odpisuję też na e-maile, pracuję nad stroną www i płacę rachunki.

 Godzina 19:00

Wyłączam komputer i staram się odpocząć. Oglądam więc ulubione programy o wystroju wnętrz. To pobudza moją wyobraźnię i pozwala się doskonale zrelaksować. Jem też kolację. Często piekę sobie bataty, które są bardzo zdrowe, dodaję później oliwy z oliwek i troszeczkę soli. Uwielbiam też blendowane zupy, np. z kalafiora na parze, z oliwą. 

 Godzina 21:00

Lubię dni, kiedy wracam do Nowego Jorku, bo ze względu na zmianę strefy czasowej  zasypiam już o 21. Zawsze przed snem oglądam ulubione seriale, m.in. „Mr Selfridge” i „Homeland”. I chociaż wstaję kolejnego dnia już o 5 rano, budzę się całkowicie wyspana, z dużym zapasem energii.