Anna i Robert Lewandowscy tworzą jedna z najpopularniejszych i najbardziej lubianych par w polskim show-biznesie. Sukcesy sportowe i wysokie zarobki sprawiają jednak, że trenerka i piłkarz często są na celowniku hejterów.

Na szczęście, jak zapewnia Anna Lewandowska, małżonkowie już dawno nauczyli się wzajemnie wspierać i starają się spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Nie zawsze jednak było tak różowo. Trenerka przyznała, że jej związek z piłkarzem miał wzloty i upadki. Najtrudniej było im wtedy, gdy oboje byli tak zapracowani, że nie widywali się nawet tygodniami.

- Tęsknimy, ale kiedyś było jeszcze gorzej.Nie widzieliśmy się po dwa, trzy tygodnie. Mijaliśmy się. Powiedzieliśmy sobie, że wspólny czas nam ucieka przez palce. Teraz robię wszystko, by jak najwięcej czasu spędzać razem. Kiedy Robert jest teraz na zgrupowaniu, maksymalnie wykorzystuję ten czas na pracę, by potem być więcej z nim. Nasz idealny dzień: rano Robert jedzie na trening, ja w tym czasie pracuję. Kiedy wraca, mamy czas dla siebie. Wyłączamy laptopy, telefony. A kiedy zbyt często włącza mi się „pracuś”, Robert prosi o odłożenie telefonu - wyznała Anna Lewandowska w rozmowie z "Super Expressem".

Trenerka zapewniła też, że choć czasem zdarza się jej pokłócić z mężem, to nigdy nie są to poważne konflikty.

- U nas kłótnie trwają 5 minut (śmiech). Kiedyś próbowałam się obrazić na Roberta na pół dnia, ale strasznie się z tym męczyłam. Nie, nie. Szkoda życia na kłótnie.

Co ciekawe, sportsmenka nie jest zazdrosna o Roberta Lewandowskiego, choć wie, że jest on bardzo przystojnym mężczyzną.

- Jestem za to dumna, że podoba się kobietom. To miłe. A Robert nie daje mi żadnych powodów do zazdrości - wyznała Lewandowska.

Gwiazda skomentowała też wreszcie plotki o swoich planach macierzyńskich.

- Kochamy dzieci i bardzo chcemy mieć swoje - powiedziała Anna Lewandowska.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Anna Lewandowska - Kończy sportową karierę! Robi to dla męża?