Wczoraj wieczorem na Instagramie Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny zorganizowali transmisję live, podczas której odpowiadali na pytania fanów. Dzięki temu dowiedzieliśmy się m.in. że pierwszym słowem, jakie wypowiedział ich synek Liam, było "mama". Pod koniec Marina i Wojtek postanowili połączyć się jeszcze z parą swoich przyjaciół - Anną i Robertem Lewandowskimi. Wtedy żony piłkarzy rozpoczęły temat ciąży, liczenia kalorii i nadprogramowych kilogramów.

Lewandowska i Łuczenko o ciąży i zrzucaniu kilogramów

Marina Łuczenko zauważyła, że okres kwarantanny sprzyja przybieraniu na wadze. Przyznała, że sama przytyła ostatnio kilka kilogramów: Ja przytyłam 2-3 kilo i jest to trochę problem, bo lubię być przychudzona. Ale właściwie w ogóle się nie ruszam. Ostatnio poszłam pobiegać i tak mi się kręciło w głowie. Zasugerowała, że u Lewandowskiej może być podobnie, tym bardziej, że jest już na ostatniej prostej przed porodem. Anna odpowiedziała jednak, że zupełnie nie przejmuje się swoją wagą: - I tak szybko wszystko zrzucę - wyznała.

Anna Lewandowska jest w 9. miesiącu ciąży i jej drugie dziecko może przyjść na świat lada dzień. Trenerka na Instagramie pokazała już nawet urządzony pokoik dla rodzeństwa Klary, która podobno nie może doczekać się, aż pozna dzidziusia. Przez cały okres ciąży Lewandowska nie rezygnowała z regularnych treningów, a nawet prowadzenia swoich obozów Camp by Ann. Z pewnością po porodzie również szybko wróci do ćwiczeń i dawnej formy.