Anna Lewandowska pochwaliła się niedawno w sieci kolejnym zdjęciem w bikini! Tym razem Ania wybrała dla siebie dwuczęściowy, zielony komplet we wzór liści palmy od marki Calzedonia. Jednak to nie strój kąpielowy gwiazdy, ale jej brzuch przyciągnął największą uwagę jej instagramowych followersów. To zdjęcie po raz kolejny potwierdziło, że Ania Lewandowska już wróciła do formy po ciąży i wygląda naprawdę kwitnąco. Trenerka nie ukrywa, że nieustająco dba o swoją dietę oraz regularnie ćwiczy, efekty czego widać już na dwa miesiące po porodzie. Jak się jednak okazuje, tak katorżniczy tryb dbania o siebie nie wszystkim się podoba…

HOT NEWS: ANNA LEWANDOWSKA pokazała, jak karmi Klarę piersią! Zobaczcie jej wzruszający wpis! [ZDJĘCIA]

ZOBACZ: ANNA LEWANDOWSKA pokazała brzuch miesiąc po porodzie. Takiej sylwetki może jej pozazdrościć niejedna mama!

I choć większość komentarzy jest pozytywna, to jednak wciąż na profilu Ani pojawiają się też krytyczne głosy. Niektórzy jej fani wciąż zarzucają Ani, że narzuca swoim fankom zbyt duże, nienaturalne tempo wracania do formy po ciąży. Na taką krytykę pad adresem Ani Lewandowskiej zareagowała w końcu Kinga Rusin, która skomentowała jedno ze zdjęć trenerki w zielonym bikini. Co napisała pod nim dziennikarka?

„Ania! Wspaniale! Można? Można!!! Dojście do formy po porodzie nie jest ani niemożliwe, ani zbyt obciążające dla matki, ani niebezpieczne dla dziecka. Wszystko to kwestia dyscypliny i chęci no i tego jak się prowadziłyśmy w czasie ciąży. Wiem coś na ten temat. W czasie drugiej ciąży przytyłam 32 (!) kilo! Nie dlatego, że byłam chora czy miałam cukrzyce ciążową, ale dlatego że się nie ruszałam i jadłam bez opamiętania. Dojście do firmy zajęło mi... 3 lata. Teraz, patrząc na Ciebie i Twój przykład, nigdy bym do tego nie dopuściła. Jesteś wzorem do naśladowania jak to robić z głową i zdrowo!”

Jak widać, mimo krytyki, która spada na trenerkę, Ania pozostaje wzorem dla wielu kobiet. I ma wsparcie u Kingi Rusin, która ostatnio również bardzo intensywnie dba o swoją figurę.

Pamiętacie jej zdjęcia z wyjazdu do Oceanii? Teraz na instagramowym profilu dziennikarki pojawiło się ich jeszcze więcej! Koniecznie tam zajrzyjcie!