Anna Lewandowska na liście 50. najbogatszych Polek według Wprost znalazła się na 22. miejscu z majątkiem wartym 204 mln złotych. Od czego zaczęła budowanie swojego biznesowego imperium? Lewandowska założyła swojego bloga Healthy Plan by Ann w 2012 roku, rok przed ślubem z Robertem Lewandowskim. Niedługo potem wydała pierwszą książkę "Żyj zdrowo i aktywnie" i zaczęła otrzymywać propozycje reklamowe. Mówi się, że już w 2014 roku z samych kontraktów mogła zarobić pierwszy milion złotych. Dziś ma na swoim koncie sześć publikacji wydawniczych w Polsce, jedną w Niemczech i cztery płyty DVD. W 2016 roku założyła spółkę HPBA, która głównie zajmuje się sprzedażą zdrowej żywności Foods by Ann. Oprócz tego organizuje szkolenia, obozy treningowe i warsztaty. W maju tego roku założyła kolejny biznes, tym razem z ubrankami i zabawkami dla dzieci - Baby by Ann. Anna Lewandowska współpracuje też z takimi markami, jak: Nike, Kinga Pienińska, czy Calzedonia. Co o swoim biznesie i pieniądzach powiedziała żona Lewandowskiego w wywiadzie dla Wprost?

Anna Lewandowska na liście najbogatszych Polek [WYWIAD]

Anna Lewandowska prowadzi trzy biznesy i zatrudnia około 100 osób. Jak sama przyznaje, jest wymagającą szefową, a od pracowników wymaga przede wszystkim lojalności. Wszystkie produkty, które sprzedaje, są wymyślone przez nią, a nie jedynie sygnowane jej nazwiskiem:

"Jestem wymagającym, ale słuchającym i motywującym pracodawcą, szanującym i doceniającym pracę innych. Uczę się zarządzania ludźmi jako lider. [...] Każdą rzecz, którą wymyślam: od batonów, po musli i zupy, wymyślam sama jako dietetyk."

Lewandowska przyznała, że temat pieniędzy jest w naszym kraju nadal tematem tabu, ale ona nie wstydzi się mówić o swoim majątku, bo osiągnęła go ciężką pracą i zaangażowaniem:

"Pamiętam, jak zarobiłam swoje pierwsze duże pieniądze i trochę wstydziłam się przyznać. Teraz się tego nie wstydzę. Robert ciągle powtarza, że to nie spadło nam z nieba. My ich nie wygraliśmy ani nie dostaliśmy, tylko zarobiliśmy. Ciężką pracą, uporem, zaangażowaniem. [...] To co zarabiam z moich spółek, inwestuję od razu w ich rozwój. [...] Moja aplikacja treningowa jest drugą najczęściej ściąganą w Polsce."

Zapytana przez dziennikarza, po co jej ten biznes i czy nie wolałaby po prostu żyć z pieniędzy męża, Anna Lewandowska odpowiedziała:

"Prawda jest taka, że jestem WAG, nie ma co udawać i jestem z tego dumna. Ale nie jestem tylko żoną. Jestem sportowcem, lubię wyzwania. [..] Cały czas lubię być w ruchu, pracować, robić coś pożytecznego dla innych. Jeszcze kiedy trenowałam karate, robiłam po trzy treningi dziennie. Robert się wtedy śmiał, że trenuję więcej od niego. Znam znaczenie ciężkiej pracy, bo tak zostałam wychowana."

Mimo to, Anna Lewandowska ma szacunek do pieniędzy, bo nie zawsze były one obecne w jej życiu:

"Na przykład nigdy nie wyrzucamy jedzenia. Niedojedzony obiad będę trzy razy przemieniać na inne potrawy, aż zjemy wszystko. Dla mnie szacunek do jedzenia jest najważniejszy."

Anna Lewandowska o porównaniach do Ewy Chodakowskiej

Czy Anna Lewandowska przejmuje się porównywaniem jej do innej popularnej trenerki, Ewy Chodakowskiej? Wyznała wreszcie, czy ją to męczy, czy może wręcz przeciwnie:

"Nie chcę się do tego odnosić. Mogę tylko powiedzieć,że nie boję się żadnych porównań, bo to normalna rzecz."

ZOBACZ TEŻ: Kto znalazł się na pozostałych miejscach rankingu 50. najbogatszych polek 2018?