Podróże to jedna z pasji aktorki i prezenterki, Anny Lucińskiej. Każdą wolną chwilę wykorzystuje, by zwiedzić świat. Mieszkała przez jakiś czas w Chinach, USA, a nawet RPA, gdzie została certyfikowanym przewodnikiem po Kapsztadzie. Ostatnio wybrała się w podróż do Islandii.

Anna Lucińska o swojej podróży do "krainy lodu"

Anna przyznaje, że zawsze marzyła, żeby zwiedzić ten kraj, ale ostatecznie zawsze wybierała jakąś cieplejszą destynację. Dopiero w tym roku koleżanki namówiły ją na "babski" wypad do wyspiarskiego, niedużego kraju położonego na północnym grzbiecie Atlantyku. W kraju tym aktorka wraz z koleżankami spędziła 8 dni. Mieli jedną bazę wypadową i codziennie wraz z pozostałymi grupami zwiedzali inne miejsca, w tym "Złoty Wodospad" Gullfoss, czynny gejzer Strokkur czy czarną plażę Reynisfjara.

Natura jest tu oszałamiająca. Setki wodospadów (ok. 918  na całej wyspie!), owiec, które zawsze chodzą trójkami, wszędzie geotermalne ogrzewanie - czyli de facto wszyscy mają ogrzewany dom i podłogi za darmo, nawet chodniki na Islandii są podgrzewane - mówi nam podekscytowana aktorka.

Zapytana o to, czy zamierza wyprowadzić się z kraju, Lucińska odpowiada:

Na pewno będę chciała wrócić żeby zobaczyć zorze polarne! It's a must!!!! Przeprowadzki na razie nie planuję. Kocham Polskę i uważam, że jest to najlepsza baza wypadowa na cały świat. Tu chcę założyć rodzinę i podróżować z Polski.