Nowa edycja "Dance Dance Dance" jeszcze się nie zaczęła, a już budzi wiele emocji. Głównie za sprawą nowej jurorki - Anny Muchy - która zastąpiła Ewę Chodakowską. Aktorka znana jest z tego, że głośno wyraża swoją opinię nie patrząc na konsekwencje i zdanie innych. Już kiedy zasiadała w jury "You Can Dance", dochodziło do spięć między nią, a innymi trenerami. Przez wybuchowy temperament Muchy, ucierpiała też podobno jej przyjaźń z Michałem Pirógiem: - Pamiętam początki piątej edycji, kiedy atmosfera była genialna i świetnie bawiliśmy się z Anką. [...] na etapie dogrywek w Izraelu między mną i Anią zaczęło niebezpiecznie iskrzyć. Przed piątą edycją bardzo lubiłem Ankę i jak się dowiedziałem, że będzie w jury, to absolutnie nie wyobrażałem sobie kogoś innego na tym miejscu. A później wkradło się ziarno niezgody... - mówił choreograf w rozmowie z "Faktem".

Konflikt Muchy i Nowakowskiej w "Dance Dance Dance"

Jak się okazuje, Anna Mucha na planie tanecznego show TVP również robi spore zamieszanie. Iskrzy między nią, a Idą Nowakowską, która tańcem zajmuje się całe swoje życie. Już w pierwszym odcinku "Dance Dance Dance" nastąpi ostra wymiana zdań między jurorkami. Powodem będzie występ Małgorzaty Tomaszewskiej i Aleksandra Sikory.

- Czekam na moment kiedy on się złamie, otworzy i zobaczę prawdziwe emocje - powie tuż po występie Anna Mucha. 

- Czego oczekujesz w pierwszym odcinku? Że oni się otworzą przed tobą? Przecież jest za wcześnie - nie zgodzi się z aktorką Ida Nowakowska, która otrzyma szybką ripostę: 

- Szukam emocji, prawdy, krwi, potu, łez. Ja chcę mięcha! 

Druga edycja "Dance Dance Dance" startuje już w sobotę 29 lutego, o godzinie 20:00 w TVP2.