Anna Mucha nie odpuszcza Kasi Stankiewicz. Przypomnijmy, że podczas oceny jej pierwszego występu nowa jurorka "Dance Dance Dance
stwierdziła, że piosenkarka zbyt mocno dystansuje się do programu, przez co nie prezentuje tanecznych umiejętności na takim poziomie jakby mogła. W drugim odcinku nowego sezonu show aktorka znów nie pozostawiła suchej nitki na popularnej wokalistce. Gwiazda serialu "M jak miłość" co prawda stwierdziła, że po ich ostatniej wymianie zdań przez dłuższy czas nie mogła dojść do siebie, ale to nie przeszkodziło jej w tym, by ponownie wytknąć piosenkarce brak zaangażowania.

Kaśka, przynajmniej dwa bezsenne wieczory spędziłam po tym, co się wydarzyło w zeszłym tygodniu… Pomyślałem sobie, że każdy z nas ma jakieś ograniczenia, czy to fizyczne, psychiczne, czy jakiekolwiek - tak Mucha zaczęła ocenę występu Stankiewicz i jej siostry.

Gdy wydawało się, że aktorka postanowiła tym razem załagodzić nieco sytuację z poprzedniego odcinka, nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Jurorka porównała bowiem taneczne umiejętności wykonawczyni przeboju "Orła cień" do... własnych zdolności wokalnych.

- Pomyślałam sobie, że ty tańczysz tak, jak ja śpiewam - dodała po chwili.

Anna Mucha następnie wstała i zaśpiewała fragment utworu hitu disco polo "Ona tańczy dla mnie" z repertuaru zespołu Weekend. Po tym mini-występie aktorka poprosiła Katarzynę Stankiewicz o ocenę jej zdolności.

- Pozwólcie, że ja tego nie ocenię - powiedziała piosenkarka.

Zobacz fragment drugiego odcinka "Dance Dance Dance 2020" z występem Anny Muchy już teraz poniżej.

 

SPRAWDŹ TEŻ: Anna Mucha i Ida Nowakowska mają konflikt na planie "Dance Dance Dance"?