Anna Skura w sierpniu 2018 po raz pierwszy została matką. Po prawie pół roku od narodzin swojej córki, Melody Imaan, blogerka zdecydowała się w końcu opowiedzieć publicznie o swoim niezwykle trudnym porodzie. Uczestniczka trzeciej edycji programu "Agent Gwiazdy" ujawniła, że pomimo ogromnych starań nie udało się jej urodzić swojego pierwszego dziecka w sposób naturalny.

Walczyłam o to, żeby urodzić naturalnie przez 27 godzin, walczył Marek ze ścianą, walczyła moja mama, walczył każdy jeden lekarz, każdej możliwej rasy i narodowości i studenci, którzy się przez te wszystkie zmiany przewinęli (czyli w sumie kilkadziesiąt osób) ale... nie udało się... Pamiętam, że była to dla mnie porażka, że się poddałam ale po tych 27 godzinach mogłam już tylko powiedzieć "I caaaan't". Nie chciałam, bo wiedziałam, czym to się skończy. Nie mówię, że cc jest złe, ale jest po tym więcej roboty - napisała w obszernej notce na Instagramie.

Anna Skura o porodzie i karmieniu butelką

Anna Skura nie ukrywa, że powrót do formy po ciąży jest dla niej bardzo istotny. Zdając sobie sprawę z potencjalnych negatywnych komentarzy, blogerka przyznała się, że między innymi właśnie z tego powodu nie karmi swojego dziecka piersią.

- Do tego, uwaga, po raz pierwszy powiem to publicznie i już nigdy nie będę bać się pokazać butelki, nie karmię mojego dziecka piersią i pewnie pół biedy, gdybym napisała, że nie mogę, ale za "nie, bo nie chcę" palą na stosie takie matki, albo co najmniej aresztują ;) Więc lepiej tego nie napiszę. Ale to też nie sprzyja szybkiemu powrotowi do formy - wyznała we wpisie.

Zobacz zdjęcia Anny Skury w ciąży i po porodzie w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: ANNA SKURA bez córki na Bali. Mąż odpowiada na hejt: "Dzieciaczek jest ze mną"